http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wojsko dokłada do mieszkań

Marcin Górka
2010-06-29, ostatnia aktualizacja 2010-06-28 19:16

Szef MON Bogdan Klich i żołnierze
Szef MON Bogdan Klich i żołnierze
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

900 zł brutto - tyle w Poznaniu, Warszawie czy Szczecinie dostanie żołnierz, by wynająć mieszkanie na mieście albo wziąć kredyt. Budżet państwa w tym roku wyda na to 240 mln zł

Przepisy, na podstawie których każdy żołnierz będzie mógł dostać "mieszkaniówkę", wchodzą w życie 1 lipca.

- To prawdziwa rewolucja w polityce zakwaterowania wojska - uważa szef MON Bogdan Klich. - Bo oznacza rozwiązanie tego problemu. I pozwala na mobilność żołnierzy, bo z gotówką w kieszeni łatwej przenosić się z miejsca na miejsce.

Dotychczasowe przepisy pozwalały żołnierzowi tylko na otrzymanie ekwiwalentu za rezygnację z prawa do mieszkania - średnio 139 zł brutto. Albo mieszkanie w wojskowym internacie.

- Na podstawie lokalnych rynków nieruchomości w całym kraju opracowano stawkę bazową - 300 zł - mówi rzecznik MON Janusz Sejmej. - Ale dla każdej miejscowości ta stawka jest odpowiednio powiększana, w zależności od cen na wolnym rynku.

I tak np. 1,4 stawki bazowej, czyli około 430 zł dostanie żołnierz w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie). W Kielcach prawie 600 zł. W Stargardzie Szczecińskim dokładnie 600. W Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku czy Szczecinie trzykrotność stawki bazowej, czyli 900 zł brutto.

MON w tym roku przygotował na wypłaty w całym kraju 240 mln zł. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa już szacuje, że z "mieszkaniówki" skorzysta 22 tys. żołnierzy, czyli co piąty.

Zainteresowanie jest duże, żołnierze dzwonią na specjalną infolinię, pobierają wnioski o wypłaty świadczeń. - Skorzystać z tego świadczenia może każdy, kto wybiera mieszkanie poza bazą mieszkaniową Wojskowej Agencji Mieszkaniowej - mówi Sejmej.

Żołnierze mogą np. wynająć mieszkanie na mieście lub spłacać kredyt, który zaciągną lub już zaciągnęli. - 900 zł brutto, czyli jakieś 750 na rękę, to połowa mojej raty kredytu za mieszkanie - cieszy się oficer 12. Dywizji Zmechanizowanej.

Żołnierze mogą składać wnioski w WAM po 1 lipca. Pierwsze pieniądze dostaną w sierpniu.

Analitycy rynku nieruchomości uważają, że żołnierze mogą rozruszać rynek. - Powinni nie wynajmować kawalerki, ale brać kredyty mieszkaniowe - radzi Przemysław Wojnarowski z Instytutu Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych w Szczecinie. -

Najbardziej skorzystają wojskowe małżeństwa, bo obojgu należy się taka sama dopłata.

MON liczy się z tym, że opustoszeją wojskowe internaty, ale się tym nie martwi. - Można je będzie sprzedać, a pieniądze przeznaczyć na fundusz modernizacji armii - mówi Sejmej.

Resort obrony zapowiada, że stawka bazowa i jej przelicznik dla miast będą co roku aktualizowane.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 37 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':