http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Koniec rządów PiS, LPR i Samoobrony w KRRiT

Agnieszka Kublik
2010-06-14, ostatnia aktualizacja 2010-06-14 18:06

Stało się. Po raz pierwszy w siedemnastoletniej historii KRRiT, Rada odchodzi przed końcem kadencji. Pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski potwierdził wygaśnięcie kadencji Rady

Siedziba TVP
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Siedziba TVP
Formalnie jej kadencja wygasa 14 dni od decyzji Sejmu, czyli w przyszły czwartek 24 czerwca. W praktyce członkowie tej KRRiT będą pracować do czasu wyboru nowej. Kiedy to się stanie?

Sejm, Senat i prezydent mają na zgłaszanie kandydatur 21 dni od 24 czerwca, czyli do połowy lipca. Ale już na początku sierpnia parlamentarzyści rozjeżdżają się na wakacje. Pewnie więc nowa Rada będzie znana najwcześniej we wrześniu.

Dziś w Radzie zasiadają: Witold Kołodziejski (przewodniczący) Barbara Bubula, Piotr Boroń (cała trójka z rekomendacji PiS), Lech Haydukiewicz (z rekomendacji LPR) i Tomasz Borysiuk (z rekomendacji Samoobrony).

Po odchodzącej właśnie Radzie mało kto będzie płakać. Tylko PiS, LPR i Samoobrona, bo to jej ludzie w 2006 r. zmonopolizował Radę. To była pierwsza Rada, w której zabrakło miejsca dla choćby jednego przedstawiciela opozycji. Tak samo, jak we władzach mediów publicznych: rady nadzorcze i zarządy obsiedli ludzie często z mediami wcześniej nie związani, niekompetentni, ale z rekomendacją jednej z partii rządzącej.

W zeszłym roku po kłótni między PiS, Samoobroną a LPR doszło do rozpadu koalicji medialnej. Ale szybko zawiązała się nowa - PiS-SLD. Dziś rządzi mediami publicznymi. I jest niezwykle mocno zaangażowana w kampanię wyborczą: TVP 1 Jarosława Kaczyńskiego, TVP2 - Grzegorza Napieralskiego.

Medioznawca, prof. Wiesław Godzic nazywa odchodzącą Radę "naczelnym policjantem". Przypomina, że Rada chętnie karała media prywatne (np. Tok FM czy Polsat), a przechodziła do porządku nad upartyjnieniem mediów publicznych czy antysemickimi wypowiedziami na antenie Radia Maryja.

Inny medioznawca, prof. Maciej Mrozowski nie ma o KRRiT lepszego zdania: "Działała bez żenady, realizując swoje cele i swoją służebną rolę wobec interesów politycznych".

Szef KRRiT Witold Kołodziejski w rozmowie z PAP mówił: - Myślę, że z dystansu nie będę musiał się wstydzić.(...) Sukcesem była przede wszystkim normalna praca".

Zarzutów o upolitycznienie mediów publicznych nie przyjmuje: "Pluralizm polega na tym, że w mediach publicznych mają prawo prezentować swoje poglądy ludzie o różnym spojrzeniu na rzeczywistość, o różnych opcjach ideowych. Nie mówię o opcjach politycznych - bo przecież w mediach publicznych wypowiadają się bardzo różni politycy - bo przecież pluralizm ma polegać na tym, żeby w mediach publicznych mieli okazję wypowiadać się dziennikarze o różnych światopoglądach, bo to jest pluralizm, a nie próba uśrednienia czy wręcz eliminacji niektórych poglądów z debaty".

PiS atakuje Komorowskiego, że do rozwiązania KRRiT wykorzystał smoleńską katastrofę. - To konsekwentna realizacja hasła wyborczego Komorowskiego "zgoda buduje" - ironizował w Sejmie Joachim Brudziński (PiS).

PO chce szybko znowelizować ustawę medialną tak, by nowa KRRiT wybrała - w drodze konkursów - nowe władze mediów publicznych. To pozwoli na odsunięcie od władzy w TVP i Polskim Radiu koalicji PiS-SLD.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 25 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    73 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':