Przeczytaj: Stenogram ostatniego lotu Tu-154
[tutaj wersja w PDF]
Co jest w stenogramie? Już o 8.04 w kabinie pilotów słychać:
To będzie... makabra będzie. Nic nie będzie widać.
O 8.24 polskiego czasu kontroler ruchu lotniczego w Smoleńsku mówi do załogi Tu 154:
Warunków do lądowania nie ma. Dowódca, kapitan Arkadiusz Protasiuk odpowiada:
Dziękuję, jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg.
Drugi pilot pyta załogę innego samolotu:
A wyście wylądowali już? Rozmówca z innego samolotu (wiadomo, że przed Tu 154 M w Smoleńsku lądował polski Jak 40) mówi:
No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak, że możecie spróbować, ale...Jeżeli wam się nie uda za drugim razem, to proponuję wam lecieć na przykład do Moskwy. O 8. 26 kapitan Protasiuk informuje szefa protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazanę:
Panie dyrektorze, wyszła mgła. W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Jak się okaże, to co będziemy robili? Paliwa nam tak dużo nie wystarczy do tego. No to mamy problem - odpowiada Kazana.
O 8.30 znów słowa Kazany:
Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić. Później samolot podchodzi do lądowania.
8:41:05,4 - koniec zapisu
Graś: trzeba przeciąć insynuacje - Rozumiemy trudną sytuację, będzie to bolesne dla członków rodzin załogi samolotu, ale najważniejsza jest prawda. Tylko w ten sposób można przeciąć insynuacje - tak rzecznik rządu Paweł Graś mówił w południe przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym ze stenogramami zapoznali się zasiadający w radzie politycy. W spotkaniu nie wziął udziału
Jarosław Kaczyński, stenogramów nie chciał odsłuchać także szef
SLD Grzegorz Napieralski.
Stenogramy są dostępne na stronach internetowych
Kancelarii Premiera i
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (format PDF)
Graś podkreślał, że rano premier Tusk konsultował się w sprawie ujawnienia materiałów z prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości - i że obaj "są zwolennikami pełnego odtajnienia i ujawnienia zapisów z czarnych skrzynek".