Na nośniku danych - pendrivie - który CBA zabezpieczyło w mieszkaniu Rosoła, jest projekt wystąpienia przed komisją byłego ministra Sportu Mirosława Drzewieckiego i pytania posłów do byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego - podało wczoraj Radio RMF.
Według informatorów radia z prokuratury może to oznaczać, że Rosół - sam świadek komisji - przygotowywał do zeznań innego świadka - Drzewieckiego. A przede wszystkim, że pisał pytania posłom Platformy.
Śledczy PO w komisji - Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann - zaprzeczają. Neumann: - Sam sobie potrafię napisać pytania.
W rozmowie z "Gazetą" Rosół tłumaczy: - To, co może być odebrane jako pytania dla kogoś z zewnątrz, to scenariusz, który pisałem sam sobie na użytek swojego wystąpienia przed komisją. Na podstawie jawnych dokumentów, analiz CBA, starałem się przewidzieć, jak pan Kamiński będzie mnie przedstawiał komisji i co odpowiedziałbym na jego zarzuty. Stworzyłem sobie model przesłuchania z możliwymi pytaniami i odpowiedziami - mówi Rosół. I zapewnia: - Nie współpracowałem z żadnym posłem komisji ani z asystentem posła. To, co jest na tym nośniku, to mój prywatny materiał.
Źródło: Gazeta Wyborcza