http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A

Tajemnice pendrive'a Rosoła

w
2010-03-10, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 20:00

Marcin Rosół, były szef gabinetu ministra sportu, zaprzecza, by przygotowywał pytania dla posłów PO w komisji hazardowej.

Świadek przyznał, że w pewnych fragmentach pomagał przygotować się ministrowi Drzewieckiemu w zeznaniach komisji
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Świadek przyznał, że w pewnych fragmentach pomagał przygotować się ministrowi...
SERWISY
Na nośniku danych - pendrivie - który CBA zabezpieczyło w mieszkaniu Rosoła, jest projekt wystąpienia przed komisją byłego ministra Sportu Mirosława Drzewieckiego i pytania posłów do byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego - podało wczoraj Radio RMF.

Według informatorów radia z prokuratury może to oznaczać, że Rosół - sam świadek komisji - przygotowywał do zeznań innego świadka - Drzewieckiego. A przede wszystkim, że pisał pytania posłom Platformy.

Śledczy PO w komisji - Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann - zaprzeczają. Neumann: - Sam sobie potrafię napisać pytania.

W rozmowie z "Gazetą" Rosół tłumaczy: - To, co może być odebrane jako pytania dla kogoś z zewnątrz, to scenariusz, który pisałem sam sobie na użytek swojego wystąpienia przed komisją. Na podstawie jawnych dokumentów, analiz CBA, starałem się przewidzieć, jak pan Kamiński będzie mnie przedstawiał komisji i co odpowiedziałbym na jego zarzuty. Stworzyłem sobie model przesłuchania z możliwymi pytaniami i odpowiedziami - mówi Rosół. I zapewnia: - Nie współpracowałem z żadnym posłem komisji ani z asystentem posła. To, co jest na tym nośniku, to mój prywatny materiał.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.3

12 głosów

I nie opuszczę cię aż do śmierci

Teściowa chciała zrezygnować. Wpierw były telefony z infolinii, że to zły pomysł. Teściowa bohatersko stawiała opór. 3 lipca zadzwonili znów. Uległa