http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A

Tusk dla Gazety: kluczowe pokonanie PiS w 3 rozdaniach: prezydentura, samorząd, parlament

red
2010-01-29, ostatnia aktualizacja 2010-01-29 09:27

Donald Tusk
Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Fragment wywiadu z premierem Donaldem Tuskiem

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



"Gazeta": Zrezygnował pan z rewanżu na Lechu Kaczyńskim. A z sondaży wynikało, że zwycięstwo ma pan w kieszeni.

Premier Donald Tusk, szef PO: Każdy ma w sobie emocje, także sportowe. Polityka jest też sztuką wygrywania. Jednak ja widziałbym bardzo poważny problem w polityce rozumianej jako potrzeba odwetu. Pokusa, żeby się zrewanżować, nie odgrywała żadnej roli.

Doszedłem już do tego miejsca, że ważniejsze jest to, co jest istotą w polityce: zdolność przekraczania tej smugi cienia, która rozgranicza to, co jest negatywne, agresywne, od tego, że organizujemy się i działamy po to, żeby zrobić coś pożytecznego.

Już blisko rok temu wiedziałem, że jeśli coś istotnego mam dalej robić, to w rządzie.

Który moment był przełomowy? Kryzys? Sprawa hazardowa?

- W każdym tygodniu w ciągu tych dwóch lat widziałem, że to, co jest pozytywne, może się rodzić w rządzie, a to, co jest negatywne - w Pałacu.

Jako "Gazeta" macie w tym swój udział, bo byliście gospodarzem mojego spotkania z Tadeuszem Mazowieckim. Był on pierwszą osobą, która tak wyraźnie, z nadzwyczajną emocją i determinacją mówiła: Niech pan będzie premierem, dobrze pan to robi. A Tadeusz Mazowiecki ma autorytet, i to jak najbardziej zasłużony. Mam duże zaufanie do ludzi, o których wiem na sto procent, że są bezinteresowni, a mają wiedzę, mądrość.

Wielką satysfakcją był dla mnie wczorajszy telefon od premiera Mazowieckiego. To był najbardziej serdeczny polityczny telefon, jaki w życiu odebrałem.

Kandydat PO prawie na pewno wygra wybory prezydenckie. Ale możecie nie wygrać wyborów parlamentarnych w 2011 r. albo wygrać za małą większością.

- Uważam, że kluczowe jest wygranie i pokonanie PiS w tych trzech rozdaniach: prezydentura, samorząd i wybory parlamentarne. Największym błędem byłoby, gdyby chęć wygrania w wyborach prezydenckich pogrążyła te dwa kolejne punkty.

Czuję się dziś na siłach poprowadzić Platformę z większymi szansami na sukces niż ktokolwiek inny.

Cały wywiad z premierem Donaldem Tuskiem - jutro w "Gazecie Świątecznej"

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.5

36 głosów

I nie opuszczę cię aż do śmierci

Teściowa chciała zrezygnować. Wpierw były telefony z infolinii, że to zły pomysł. Teściowa bohatersko stawiała opór. 3 lipca zadzwonili znów. Uległa