http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Platforma kontroluje komisję, w której PSL nie chce się taplać

Wojciech Czuchnowski, Renata Grochal
2009-11-07, ostatnia aktualizacja 2009-11-07 03:03

PiS nie dostał wczoraj miejsca w prezydium komisji hazardowej. - To kolejny akt arogancji władzy - komentowała posłanka PiS Beata Kempa. - Skład prezydium można uzupełnić - uspokajał Franciszek Stefaniuk (PSL).

Wybór przewodniczącego komisji. Od lewej: Mirosław Sekuła, Jarosław Urbaniak i Sławomir Neumann (PO), Franciszek Stefaniuk (PSL), Zbigniew Wassermann, Beata Kempa (PiS) i Bartosz Arłukowicz (Lewica)
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Wybór przewodniczącego komisji. Od lewej: Mirosław Sekuła, Jarosław Urbaniak i...
SERWISY
Poseł PSL był pozytywnym bohaterem pierwszego posiedzenia komisji, która wczoraj wybrała przewodniczącego i miała wyłonić jego dwóch zastępców. Wybrała tylko jednego. Stefaniuk odmówił kandydowania na przewodniczącego (zgłosił go Bartosz Arłukowicz z Lewicy) Nie chciał też zostać wiceszefem (zgłosił go Mirosław Sekuła z PO).

- Wiceprzewodniczącym powinien być przedstawiciel któregoś z klubów opozycyjnych - tłumaczył Stefaniuk, który poddał pod głosowanie pomysł, by komisja miała trzech wiceszefów (nie przeszło).

Przewodniczącym został Sekuła (dostał trzy głosy PO i jeden PSL, PiS i Lewica się wstrzymały) Nie przeszła kandydatura Zbigniewa Wassermanna (PiS) na wiceszefa komisji. Na to stanowisko wybrano Arłukowicza.

Przed głosowaniami Lewica i PiS apelowały, by Platforma nie wykorzystywała swojej przewagi i zrezygnowała z kierowania komisją.

- Nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie - mówił Arłukowicz.

- Wypada, by największa partia opozycyjna miała miejsce w prezydium - dodawała Kempa. Na próżno.

Po głosowaniach Sekuła był poirytowany pytaniami dziennikarzy, dlaczego Platforma nie dopuszcza PiS do władz komisji. - Wiceprzewodniczący może być z PiS, ale pan Wassermann pełni funkcję wiceszefa innej komisji [badającej sprawę porwania Krzysztofa Olewnika], więc nie byłby w stanie dobrze się wywiązać - argumentował.

Tyle że zgłaszając kandydaturę Wassermanna, Kempa deklarowała, że zrezygnuje on z funkcji w komisji ds. Olewnika. Sekuła: - Jeżeli zrezygnuje, będziemy się zastanawiać.

W podobnym tonie wypowiadał się Stefaniuk, podkreślając, że w prezydium zostało wolne miejsce dla drugiego wiceszefa. Kempa atakowała: - Platforma czegoś się boi, jeśli nie chce, by w prezydium zasiadał ktoś z PiS. Przecież od prezydium zależy harmonogram i tempo prac. PO mówi o standardach, a sama ich nie zachowuje.

Sejmowi śledczy zbadają prawidłowość prac nad ustawą o grach w latach 2002-09 (m.in. zajmą się automatami o niskich wygranych i wideoloteriami). Komisja ma też zbadać sprawę przecieku o postępowaniu CBA w sprawie hazardowego lobbingu, w który zamieszani byli dwaj czołowi politycy PO - Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki.

Premier powtórzył wczoraj, że jest gotów stawić się na wezwanie komisji, a także na konfrontację z byłym szefem CBA Mariuszem Kamińskim.

Raport z prac komisji ma powstać do 28 lutego 2010 r. Opozycja czyni z tego zarzut, bo żadna z dotychczas działających komisji śledczych nie miała takiego ograniczenia czasowego. Politycy PO odpowiadają, że jeśli będzie taka potrzeba, prace zostaną przedłużone

W najbliższy wtorek prezydium komisji (w posiedzeniu wezmą udział wszyscy posłowie) ma określić plan prac. - Z uchwały wynika kolejność badanych spraw. Najpierw zajmiemy się przebiegiem prac nad ustawą o grach w czasie rządów SLD, potem PiS i PO - powiedział "Gazecie" Stefaniuk.

Waldemar Pawlak, wicepremier i prezes PSL w rozmowie z Agnieszką Kublik, Moniką Olejnik, powiedział: - Hazard nas nie interesuje. Ta sprawa ma może wysoką temperaturę, ale to nie jest jakiś wielki problem państwa.

Pytany, dlaczego poseł PSL nie mógł stanąć na czele komisji Pawlak, odparł: - A po co mamy się w tym wszystkim taplać? (Wywiad z szefem PSL "Gazeta" opublikuje w przyszłym tygodniu).

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.1

7 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne