Hierarchowie rozpoczęli wczoraj w Warszawie zebranie plenarne Episkopatu. Przed wejściem do sali przewodniczący Episkopatu abp. Józef Michalik komentował sprawę lobbingu przy ustawie hazardowej i związku z nią polityków Platformy. - Od początku świata
Kościół się przeciwstawia korupcji. Interes państwa wymaga, by skoncentrować się na etyce, uczciwości. Jaki to dramat dla partii, w której okazuje się, że niektórzy zawiedli nadzieje, nie sprostali oczekiwaniom. A jaka radość, gdy pojawią się politycy wierni zasadom, którzy potrafią nawet poświęcić karierę, żeby pozostać wiernym zasadom. Mamy takich polityków w Polsce, ale nie będę wymieniał nazwisk - stwierdził przewodniczący Episkopatu.
Potem rozpoczęło się zebranie. W otwierającym je przemówieniu abp Michalika padły ostre słowa pod adresem polityków. Zarzucił im, że zajmują się kampanią przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, a nie dostrzegają problemów społecznych - np. lekceważenia warunków pracy górników, problemów ze stoczniami. Ubolewał nad "zanikiem kultury języka i jego brutalizacją".
Przez dwa dni biskupi będą rozmawiać o różnych sprawach. Wczoraj było m.in. o in vitro. - Kościół jest zainteresowany etyką, a nie polityką, staramy się utrzymać tę linię niezależnie od programów partyjnych - mówił dziennikarzom abp Michalik. Ale w innych rozmowach duchowni nie kryją, że Kościół najbardziej przychylnie patrzy na projekt ustawy o in vitro autorstwa Bolesława Piechy - podpisany przez część posłów
PiS i zakazujący tworzenia nowych zarodków.
Zapytany przez "Gazetę" szef Episkopatu nie wykluczył, że sprawa in vitro pojawi się w komunikacie z obrad. - Czasem dobrze jest podtrzymywać i przypominać to stanowisko - powiedział.
Biskupi chcą też zreformować seminaria duchowne. Pierwszy rok klerycy poświęciliby na duchowe przygotowania i uzupełnianie braków w wiedzy religijnej. Być może taki rok klerycy spędzaliby poza murami seminarium. - Studia dzielone na okres propedeutyczny i pozostałe lata mogłyby się odbywać w więcej niż jednym miejscu, chociaż nie jest to zasadą, wszystko zależy od regionu - mówił wczoraj ks. Józef Kloch, rzecznik Episkopatu.
Rok przygotowawczy wprowadziło już kilka polskich seminariów, m.in. w Tarnowie, gdzie zwykle zgłasza się najwięcej chętnych do kapłaństwa. W tarnowskim seminarium klerycy pierwszy semestr spędzają w wiosce, w której kiedyś było gospodarstwo seminaryjne. Wykładowcy dojeżdżają do nich na zajęcia. Przyjeżdżają tam również diakoni, żeby w ciszy przygotować się do święceń.