http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Media Rydzyka nie przepraszają

Sandra Federowicz, Marcin Kowalski
2009-07-02, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 11:27

Nie wykonały prawomocnych wyroków sądowych. Nie przeprosiły ani Jurka Owsiaka, ani europosła Tadeusza Zwiefki. - To naganne. Prawdziwym chrześcijanin wypełnia pokutę - mówi ojciec Wacław Oszajca


Fot. Sławomir Kamiński / AG O. Tadeusz Rydzyk
O. Tadeusz Rydzyk - Fot. Łukasz Giza / AG
O. Tadeusz Rydzyk
ZOBACZ TAKŻE
RAPORTY

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W czerwcu tego roku europoseł PO Tadeusz Zwiefka pozwał w trybie wyborczym właściciela Radia Maryja Warszawską Prowincję Redemptorystów. Żądał, by toruńska rozgłośnia przeprosiła go za kłamstwa wypowiadane na antenie przez Jerzego Roberta Nowaka, głównego ideologa radia.

Nowak mówił o Zwiefce: "Jego dotychczasowa praca w Parlamencie Europejskim była daleka od służenia interesom narodowym Polski". Posądził go też o bezprawne pobieranie diet w europarlamencie oraz o głosowanie przeciwko ustanowieniu dnia 25 maja - rocznicy śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego - europejskim dniem walki z totalitaryzmem.

Zwiefka wygrał. Sąd nakazał redemptorystom odwołanie kłamstw i zamieszczenie w Radiu Maryja przeprosin w ciągu 24 godzin od uprawomocnienia wyroku. Minął równo miesiąc - ani sprostowania, ani przeprosin nie było.

- Mogę jedynie wyrazić dezaprobatę i żal - mówi Zwiefka. - Napiszę też do prowincjała redemptorystów list, przypomnę mu o wyroku. Może zapomniał?.

TRWAM w rock'n'rollu

Nie tylko Zwiefka wygrał, ale przeprosin się nie doczekał.

W październiku 2005 r. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pozwała do sądu należącą do redemptorystów o. Tadeusza Rydzyka i o. Jana Króla fundację Lux Veritatis. Jest ona m.in. właścicielem Telewizji Trwam. Właśnie ta stacja wyemitowała film, w którym reporter próbował udowodnić, że na organizowanym przez Jerzego Owsiaka Przystanku Woodstock za jego zgodą sprzedawano narkotyki, a nieletni mogli kupować alkohol. Bawiąca się młodzież przedstawiona została jako narkomani i sataniści. Dowodem miała być np. zawieszona na szyi pacyfa (symbol hipisów i pokoju).

Owsiak poszedł do sądu. Pierwszy wyrok zapadł w lutym 2006 r. Sąd nakazał Lux Veritatis opublikowanie przez siedem kolejnych dni przeprosin w TV Trwam oraz wpłatę tysiąca złotych na rzecz jednego z domów dziecka we Wrocławiu.

O. Rydzyk złożył apelację. Sprawę rozstrzygnął Sąd Najwyższy w listopadzie 2007. Podtrzymał pierwszy wyrok - Rydzyk ma przeprosić i wpłacić pieniądze. Minęło 20 miesięcy. Wielka Orkiestra nie doczekała się przeprosin, żaden z wrocławskich Domów Dziecka nie zobaczył pieniędzy.

- Pisaliśmy listy, przypominaliśmy - mówi Owsiak. - Nawet pojechałem osobiście do Torunia, żeby spotkać się z o. Rydzykiem. Na próżno, unikał rozmowy.

Wielka Orkiestra wyprodukowała nawet koszulki z napisem "TRWAM w rock'n'rollu. Po siódme - przepraszam". - Tylko tyle mogłem zrobić - komentuje Owsiak. - Niestety, prawo nie działa, bo redemptoryści stoją ponad nim. Sam wyrok jest trudny do wyegzekwowania, bo przeprosiny mają być zamieszczone w stacji o. Rydzyka. Jeśli można byłoby to zrobić gdzie indziej, sam wykupiłbym czas antenowy i potem odzyskanie kosztów zleciłbym komornikowi.

Chrześcijanin mówi: przepraszam

O. Wacław Oszajca, publicysta i teolog: - Niewykonywanie wyroków sądowych jest czymś moralnie nagannym i złym. Prawdziwy chrześcijanin, gdy kogoś skrzywdzi, i sprawa się oprze o sąd, ma obowiązek odbyć pokutę. To warunek dobrej spowiedzi.

Dzwonimy do o. Ryszarda Bożka, prowincjała redemptorystów, zwierzchnika o. Rydzyka. - Ja sam nie mam niczego w tej sprawie do zakomunikowania. Proszę udać się do naszego rzecznika - słyszymy.

Dzwonimy do o. Piotra Chyły. - Nie przeprosiliśmy pana Zwiefki, bo nie chcieliśmy naruszać ciszy wyborczej - odpowiada.

"Gazeta": - Mieliście dość dużo czasu przed ciszą, żeby zamieścić trwające minutę przeprosiny

- Jesteśmy w kontakcie z naszymi prawnikami, oni tak nam doradzili. Nie możemy dokonać kroku nieprzemyślanego.

- A w sprawie Wielkiej Orkiestry i przeprosin zasądzonych na rzecz Jerzego Owsiaka, co prawnicy radzą?

- Tutaj stroną jest fundacja, nie zgromadzenie. Ale przyjrzymy się temu, naradzimy.

- Czy o. Rydzyk stoi ponad prawem?

- Ponad naszym zakonnym na pewno nie.

- Stoi ponad świeckim?

- Ja bym tak nie powiedział.

Zapytaliśmy gdańskiego mecenasa Jerzego Luranca, co może zrobić osoba, która wygrała prawomocnie proces o zniesławienie, a przegrany nie chce wykonać wyroku. - Są dwa sposoby. Jeśli przeprosiny mają być wyemitowane w mediach, trzeba napisać do sądu wniosek o upoważnienie do zlecenia takich przeprosin w płatnym czasie antenowym. Wtedy to komornik będzie odzyskiwał wyłożone pieniądze. Poza tym, można pójść do prokuratury. Bo kto nie wykonuje prawomocnych wyroków sądu, podlega karze. I to prokuratura będzie ścigać taką osobę.



Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.3

26 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne