http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Szarpanie o Radio Maryja na Jasnej Górze

Dorota Steinhagen, Marcin Kowalski
2009-06-22, ostatnia aktualizacja 2009-06-21 20:42

Ponad tysiąc ulotek krytykujących Radio Maryja rozdał pod Jasną Górą bloger Rafał Maszkowski. O. Piotr Andrukiewicz rzucił się na niego, zniszczył mikrofon brytyjskich filmowców

Sobota, Jasna Góra. Redemptorysta o. Piotr Andrukiewicz znany z programów
Telewizji Trwam szarpie Rafała Maszkowskiego
Fot. Piotr Deska / AG
Sobota, Jasna Góra. Redemptorysta o. Piotr Andrukiewicz znany z...
Częstochowska policja zdecyduje, czy i w jakim charakterze przesłuchać o. Andrukiewicza. Niewykluczone, że zostaną mu postawione zarzuty zniszczenia mienia. A Rafał Maszkowski zapowiada, że złoży prywatny akt oskarżenia przeciw księdzu.

Policja oszczędnie wypowiada się o wydarzeniach, których bohaterem był zakonnik, główny organizator sobotniej Ogólnopolskiej Pielgrzymki Młodzieży RM. Nadkomisarz Joanna Lazar, rzecznik komendy w Częstochowie, mówi tylko, że w okolicy Jasnej Góry "funkcjonariusze interweniowali", a potem "przesłuchali trzech mężczyzn, w tym Rafała M. i Aro K. oraz uczestnika pielgrzymki".

Ulotka w zaklętym kręgu

To miała być demonstracja poparcia młodzieży dla Radia Maryja i o. Tadeusza Rydzyka. Od kilku tygodni na falach toruńskiej rozgłośni redemptoryści z dyrektorem na czele zachęcali, by organizować autokary, "a jeśli nie, to choćby busy i przyjeżdżać przed oblicze Matki". Na apele odpowiedziało ok. 3 tys. osób, w tym wiele już nie całkiem młodych.

Program uroczystości przewidywał koncert zespołu Lumen, różaniec (jedną dziesiątkę telefonicznie odmówił z New Jersey bokser Tomasz Adamek), apel i mszę z kazaniem bp. polowego gen. dywizji Tadeusza Płoskiego.

W Częstochowie stawili się też reporterzy, m.in. brytyjska ekipa dokumentalisty Aro Korola i Rafał Maszkowski. Ten ostatni mieszka pod Warszawą, informatyk, od lat monitoruje i nagrywa programy RM. Prowadzi stronę Radiomaryja.pl.eu.org. Śle na rozgłośnię skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Do Częstochowy przyjechał z plecakiem wypchanym kilkoma tysiącami ulotek "Dlaczego Radio Maryja jest atakowane?". Wydrukował je z pomocą antyrasistowskiego stowarzyszenia Nigdy Więcej. Na ulotce napisał: "Redakcja Radia często narzeka, że audycje są krytykowane w innych mediach, ale nie informuje rzetelnie o powodach tej krytyki. Najważniejszym powodem jest to, że Radio Maryja kłamie".

- Trzeba ratować młodych ludzi - tłumaczy swoją akcję Maszkowski. - Choć jeden człowiek wyrwany z zaklętego kręgu nienawiści będzie wielkim sukcesem.

Kto jest medialnym terrorystą

Przez pierwszą godzinę akcja przebiega spokojnie. Młodzi ludzie z Jaślan - tak można wywnioskować z ich transparentu - rzucają okiem na kartkę i wkładają do materiałów promujących Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka.

Kolejne grupy z Radogoszczy, Skierniewic, Kędzierzyna Koźla, Białegostoku, Poznania i Głowna zachowują się podobnie. W tle słychać specjalnie na ten dzień napisany hymn: "Otoczmy troską życie" (pod tym hasłem odbywa się pielgrzymka).

Ulotki szybko się rozchodzą. Kłopoty zaczynają się, gdy odezwę czyta młody blondyn z plakietką "organizator".

Po chwili przy Maszkowskim stają kolejni "organizatorzy". Tleniona blondynka mówi: - Proszę stąd wyjść!

Informatyk wyjaśnia, że stoi poza murami klasztoru, na ogólnodostępnym placu. Kobieta szarpie go za łokieć. I krzyczy do ludzi: - Proszę tego nie brać! To nie nasza ulotka!

Maszkowskiemu ulotki próbuje wyrwać starszy mężczyzna. Wtedy przybiega o. Andrukiewicz. - Niech pan natychmiast stąd idzie - żąda. Maszkowski nie słucha, redemptorysta rzuca się na niego, szarpie koszulę, rozpina guziki, wydziera ulotki.

Zanim doszło do szarpaniny, brytyjscy filmowcy przypięli Maszkowskiemu mały mikrofon, żeby nagrać jego rozmowy z pielgrzymami. O. Piotr wyrwał go i popsuł.

Wszystko sfotografowali fotoreporterzy (zdjęcia na wyborcza.pl). Starszy mężczyzna próbował jednemu z nich wyrwać aparat.

Maszkowski wzywa policję. Funkcjonariusze spisują dane uczestników zajścia. Tylko świeckich, bo redemptorysta na przyjazd patrolu nie czeka. Kiedy w komendzie trwają przesłuchania, o. Piotr jest owacyjnie witany na mszy przez pielgrzymów. Ks. Rydzyk opowiada im o przemocy i medialnym terroryzmie. Przytacza dowód: - Dziś zaatakowała nas ekipa telewizyjna, dziennikarka "Gazety Wyborczej" i jeden pan, co w internecie prowadzi bloga przeciwko nam. W ojca Piotra pryskali gazem pieprzowym. Ciekawe, co jutro o tym napiszą.

Maszkowski: - Nie miałem żadnego gazu i nie widziałem, żeby ktoś go używał. To jakieś bzdury.



Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

2 głosy

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne