http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Schengen: Twierdza dla postsowieckiej Europy

Marcin Wojciechowski
2009-05-11, ostatnia aktualizacja 2009-05-10 23:07

Po wejściu do strefy Schengen Polska, Czechy, Słowacja i Węgry wydają o połowę mniej wiz dla Białorusinów, Mołdawian, Rosjan i Ukraińców

ZOBACZ TAKŻE
- To grozi odrodzeniem nowej żelaznej kurtyny - alarmuje Grzegorz Gromadzki z Fundacji Batorego. Zbadała ona, jak zmieniła się polityka wizowa państw Grupy Wyszehradzkiej po wejściu do Schengen.

Polska jest w Schengen od końca 2007r. Możemy podróżować bez kontroli po niemal całej Europie. W zamian musieliśmy zaostrzyć kryteria wydawania wiz oraz podnieść ich ceny. Dlatego dla naszych wschodnich sąsiadów Schengen staje się symbolem zamykania się UE na kraje postsowieckie. - Traktowanie petentów w europejskich konsulatach jest upokarzające - mówi ukraiński dziennikarz Roman Kabaczij, autor listu otwartego do ambasadora RP w Kijowie, w którym protestuje przeciwko sposobowi wydawania wiz.

Kabaczij zrobił eksperyment. Jako dziennikarz powinien dostać wizę w uproszczony sposób i za darmo. Ale jego wniosek odrzucono. Po cichu dyplomaci powiedzieli mu, że dostałby wizę, gdyby poprosił o nią "po znajomości", wykorzystując swoje kontakty w ambasadzie. - Specjalnie chciałem zrobić wszystko zgodnie z procedurami, żeby pokazać, że mimo deklaracji system działa źle - mówi Kabaczij.

Po Mińsku, Moskwie, Kijowie i Kiszyniowie krążą już dowcipy, które konsulaty dają wizy i komu. Wielkie trudności mają np. młode, samotne kobiety. Wielu konsulów podejrzewa, że będą zarabiać jako prostytutki. I wiz nie dostają, choćby miały wszystkie dokumenty w porządku. - Coraz bardziej polityka wizowa Schengen sprowadza się do dobrej woli konsula - mówi dyplomata pracujący za wschodnią granicą. W każdym z państw Grupy Wyszehradzkiej sytuacja jest nieco inna.

- Czesi jako pierwsi wprowadzili wizy dla państw b. ZSRR i stosowali ostre kryteria. Po prostu nie mamy z nimi wspólnej granicy - tłumaczy Michal Thim ze Stowarzyszenia Spraw Międzynarodowych w Pradze.

Słowacja - podobnie, ale teraz próbuje zmiękczyć politykę wizową. - Granica jest martwa, cierpią na tym regiony przygraniczne, a poza tym popsuliśmy sobie stosunki z sąsiadami, głównie z Ukrainą - mówi Vladimir Benc z Centrum Badawczego Słowackiego Stowarzyszenia Spraw Zagranicznych.

Węgry stosują preferencje głównie dla osób węgierskiego pochodzenia. - Polska stara się być elastyczna. Przyznaje tzw. wizy krajowe, które umożliwiają wjazd tylko do Polski (głównie dla osób chcących pracować). Ale dane o spadku wydawanych wiz schengeńskich są alarmujące - mówi Olga Wasilewska z Fundacji Batorego.

W zeszłym roku liczba wiz wydanych przez polskie konsulaty Białorusinom spadła o 60 proc., Ukraińcom - o 40, Mołdawianom - o 30, a Rosjanom - o 20. - Średnia dla całej Grupy Wyszehradzkiej to ok. 50 proc. -mówi Grzegorz Gromadzki.

A Węgry? W2004r. wydały obywatelom państw b. ZSRR prawie 800 tys. wiz. W zeszłym -niespełna 300 tys. - Zamiast deklaracji, że Unia kiedyś zniesie wizy, potrzebne są konkrety, kiedy i jak uprościć obecny system - mówi Michal Thim.





Wiza schengeńska staje się symbolem nowego podziału Europy. Kiedyś ta kurtyna była żelazna, dziś jest raczej aksamitna, bo wizy owszem, są dostępne. Ale trzeba za nie płacić, odstać swoje, czasem dać w łapę pośrednikowi, który dziwnym trafem wie, jak zdobyć wizę. Ostre kryteria i upokarzający sposób wydawania wiz to fatalna promocja UE w krajach postsowieckich.

Początek Partnerstwa Wschodniego to dobry moment, by poważnie zacząć rozmawiać o zniesieniu wiz. Wiadomo, że nie nastąpi to jutro. Wiadomo, że kryzys nie sprzyja otwarciu sytej Europy na jej biedniejszą część. Ale Europa zamknięta na sąsiadów to zaprzeczenie istoty unijnych wartości.

Marcin Wojciechowski



Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne