http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

IPN przyznaje się do błędu - Jasieński OK

d
2009-04-24, ostatnia aktualizacja 2009-04-24 23:31

Instytut Pamięci Narodowej przyznaje, iż popełnił błąd - napisał Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN, w liście do Gazety Wyborczej. IPN wycofuje się z żądania zmiany nazwy ulicy Brunona Jasieńskiego w Klimontowie

Brunon Jasieński
Brunon Jasieński
- W pełni zgadzamy się, iż Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione - pisze Arseniuk. Przyznaje, że to reakcja na nasz artykuł "IPN pali Jasieńskiego" i felieton "Trupa prezesa Kurtyki" oraz publikacje w "Echu Dnia" i TVP Kielce.

Rzecznik prasowy IPN przekazał nam, że do przewodniczącego Rady Gminy w Klimontowie (Świętokrzyskie) wysłano pismo prezesa IPN z przeprosinami za zaistniałą sytuację.

O sprawie piszemy dziś w Gazecie. Zmiany nazwy ulicy Brunona Jasieńskiego zażądali od Klimontowa historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Nazwali poetę "propagatorem stalinizmu", a władze miasteczka oskarżyli o "zachętę do podejmowania działań niezgodnych z Konstytucją RP".

Pismo w tej sprawie zastępca prezesa IPN Franciszek Gryciuk wysłał do przewodniczącego Rady Gminy w Klimontowie. Oskarża w nim władze gminy o "gloryfikację polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej i jej reprezentantów". Historycy IPN wytknęli Jasińskiemu m.in. przynależność do sowieckiej partii komunistycznej. A to, że poetę torturowano i rozstrzelano podczas czystki w 1938 roku, nazywają "wewnętrznymi porachunkami w partii".

Oburzony był Piotr Banasiak, prezes zarządu Stowarzyszenia Miłośników Twórczości Brunona Jasieńskiego: - Nie twierdzę, że Jasieński był krystalicznym człowiekiem, ale w ten sposób można oczernić praktycznie każdego. Brunon Jasieński to przede wszystkim twórca, a nie działacz polityczny.

List otwarty do do Rady Gminy Klimontów napisał prof. Edward Balcerzan, profesor-senior UAM w Poznaniu: - Dawniej nazwisko i dzieło Poety chciały wymazać z ludzkiej pamięci NKWD i UB. Dziś to samo próbuje się zrobić w sercu Europy - w Polsce (...).Nie o losy poety tu chodzi, lecz o stosunek do polskiej kultury, także o dobre imię Klimontowa.

Ulica Brunona Jasieńskiego to malownicza i krótka uliczka, przy której jest szkoła i kościół. Na jej skrzyżowaniu z ul. Jakuba Zysmana, ojca poety, znajduje się dom, w którym Jasieński się urodził. - Ojciec Brunona to był taki nasz klimontowski Judym. Może też mamy wykreślić go z historii, bo był ojcem komunisty - mówi Beata Ryń pochodząca z Klimontowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne