http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

IPN pali Jasieńskiego

Monika Rosmanowska, Kielce
2009-04-24, ostatnia aktualizacja 2009-04-24 10:04

Zmiany nazwy ulicy Brunona Jasieńskiego żądają od Klimontowa historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Nazywają poetę "propagatorem stalinizmu", a władze miasteczka oskarżają o "zachętę do podejmowania działań niezgodnych z Konstytucją RP".

Brunon Jasieński
Brunon Jasieński

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Pismo w tej sprawie zastępca prezesa IPN Franciszek Gryciuk wysłał do przewodniczącego Rady Gminy w Klimontowie (Świętokrzyskie). Oskarża w nim władze gminy o "gloryfikację polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii komunistycznej i jej reprezentantów". Historycy IPN wytykają Jasińskiemu m.in. przynależność do sowieckiej partii komunistycznej. A to, że poetę torturowano i rozstrzelano podczas czystki w 1938 roku, nazywają "wewnętrznymi porachunkami w partii".

Piotr Banasiak, prezes zarządu Stowarzyszenia Miłośników Twórczości Brunona Jasieńskiego, jest oburzony. Pismo IPN nazywa skandalicznym: - Nie twierdzę, że Jasieński był krystalicznym człowiekiem, ale w ten sposób można oczernić praktycznie każdego. Brunon Jasieński to przede wszystkim twórca, a nie działacz polityczny.

Na stronie www.petycje.pl członkowie stowarzyszenia zamieścili apel, w którym bronią poety. Podpisało się pod nim już ponad sto osób, w tym historyk z lubelskiego IPN. - Wywieranie tego rodzaju presji na wójta jest niedopuszczalne - nie ma wątpliwości profesor Grażyna Borkowska-Arciuch z Instytutu Badań Literackich PAN.

Nad zmianą nazwy ulicy będą głosować radni na jednej z najbliższych sesji. - Mam nadzieję, że moi koledzy nie przestraszą się IPN i zagłosują rozważnie - mówi radny Tomasz Ferenc.

Ulica Brunona Jasieńskiego to malownicza i krótka uliczka, przy której jest szkoła i kościół. Na jej skrzyżowaniu z ul. Jakuba Zysmana, ojca poety, znajduje się dom, w którym Jasieński się urodził. - Ojciec Brunona to był taki nasz klimontowski Judym. Może też mamy wykreślić go z historii, bo był ojcem komunisty - mówi Beata Ryń pochodząca z Klimontowa.

Epitafium dla Brunona Jasieńskiego

Europa się wędzi niby łosoś królewski

W dymie gazów bojowych wbita na złoty hak,

Żre się kucharz francuski z szefem kuchni niemieckiej

Z ryby tak smakowitej co przyrządzić i jak.



Żaden stary się przepis nie wydaje jej godny,

Tak czy siak, trzeba będzie rybę przeciąć na pół,

Już rozpruto podbrzusze, płynie z głębi jam rodnych

Czarny kawior narodów politykom na stół.



A ja wdycham Londynu grypogenne opary

I kosztuję Paryża zgniłowonny roquefort,

Po La Manczy się błąkam, w Rzymie szukać mam wiary,

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne