http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Człowiek PO leci przeprosić Gabon

Bartłomiej Kuraś, Kraków
2009-03-11, ostatnia aktualizacja 2009-03-10 20:31

Radny Platformy z Małopolski wybiera się do Gabonu. Chce przeprosić mieszkańców tego kraju za wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Ma poparcie partyjnych kolegów, władze PiS są oburzone.

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jarosław Kaczyński
Kazimierz Czekaj
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Kazimierz Czekaj
ZOBACZ TAKŻE


Kazimierz Czekaj - wojewódzki radny PO w Małopolsce i przewodniczący sejmikowej komisji budżetu - jest zapalonym podróżnikiem. - Lubię poznawać kulturę dalekich krajów. Dlatego kiedy usłyszałem, w jaki sposób prezes PiS wypowiada się o Gabonie, pomyślałem o wyprawie do tego kraju - mówi nam.

Radnego PO, podobnie jak wielu jego partyjnych kolegów, zdziwiły wygłoszone w ubiegłym tygodniu wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat Gabonu. "Niezbyt wielkie państwo afrykańskie, gdzie poważną rolę odgrywają orzeszki ziemne" - taką definicję Gabonu podał prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany, dlaczego krytykując premiera Donalda Tuska, odwołał się do tego kraju.

W ten sposób prezes PiS tłumaczył się ze swojego stwierdzenia o straszeniu Polaków przez premiera europejskimi obligacjami. "Równie dobrze można by wymyślić, że Gabon zaatakuje Polskę" - oznajmił Kaczyński. Później przepraszał: "Jeśli ktoś w Gabonie poczuł się urażony, to przepraszam".

Małopolski radny PO zamierza osobiście sprawdzić, co w Gabonie myśli się teraz o Polsce.

- Trzeba przeprosić Gabończyków za zachowanie prezesa Kaczyńskiego. Rezerwuję już bilet lotniczy. Lecę za własne pieniądze, ale mam poparcie partyjnych kolegów. W Gabonie będę zapewniał, że nie wszyscy Polacy są tak uprzedzeni do tego kraju jak prezes Kaczyński - zapowiada Czekaj.

W PO cieszą się z wyprawy radnego. - To świetna inicjatywa. Kolega Czekaj ma pełne poparcie w partii - zapewnia Jerzy Fedorowicz, poseł PO. - Trzeba budować porozumienie między narodami polskim i gabońskim, a nie tworzyć atmosferę wrogości nieodpowiedzialnymi wypowiedziami - mówi Fedorowicz.

W PiS planowaną przez PO wyprawę do Gabonu przyjęto bardzo chłodno.

- Niech radny z Platformy i jego partyjni koledzy stukną się w głowę! Tylko tyle mam do powiedzenia! - tak Joachim Brudziński, przewodniczący zarządu głównego PiS, zareagował na inicjatywę PO.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne