Dyskusja o tarczy nabrała nowej siły po rozpoczętej we wtorek tajemniczej wizycie w USA szefowej kancelarii prezydenta. Premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski twierdzili, że o misji Fotygi nic nie wiedzieli. Tusk sugerował, że była szefowa MSZ prowadzi negocjacje za plecami rządu. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta bronili się, że Fotyga negocjacji nie prowadzi, a o wizycie wiedział rząd, bo przygotowywana była w oparciu o polskie placówki dyplomatyczne.
Prezydencki Michał Kamiński mówił wczoraj dziennikarzom, że Fotyga pojechała do USA, by sondować sytuację "w tym bardzo specyficznym momencie, w którym w Ameryce trwa kampania wyborcza, a my finalizujemy rozmowy na temat tarczy antyrakietowej".
W sobotę na zakończenie wizyty minister Fotyga powiedziała w TVN 24: - Odnoszę wrażenie, że administracja George'a Busha chciałaby doprowadzić do końca tych negocjacji.
Dodała, że kancelaria nie zastępuje rządu w negocjacjach. Jak zaznaczyła, chciała w imieniu prezydenta przekazać Amerykanom pogląd głowy państwa polskiego na temat tarczy. Podkreśliła, że powiedziała Amerykanom, że prezydent liczy na porozumienie.
Towarzyszący jej minister Mariusz Handzlik mówił, że stanowisko prezydenta w istocie nie różni się od rządowego. - Jest bardzo jasne przesłanie, że Ameryka jest zainteresowana dalekosiężną, wieloletnią współpracą z Polską - powiedział Handzlik. - Naturalna jest współpraca z Polską w modernizacji sił zbrojnych na przestrzeni wielu lat. Projekt tarczy antyrakietowej na pewno tę współpracę pogłębi
Fotyga spotkała się m.in. z asystentem sekretarza stanu ds. europejskich i euroazjatyckich Danielem Friedem, doradcą prezydenta USA ds. Bezpieczeństwa Narodowego Stephenem Hadleyem oraz zastępcą sekretarza obrony Gordonem Englandem.
Politycy PO wciąż uważają, że misja Fotygi była kompromitacją. W opinii Chlebowskiego wyjazd Fotygi do USA bez uzgodnienia stanowiska z rządem w tak newralgicznym momencie może zaszkodzić negocjacjom. - Jedzie b. minister spraw zagranicznych, która nie ma w tej kwestii żadnych upoważnień, nie ma żądnego uzgodnionego stanowiska i prowadzi jakieś bliżej nieokreślone rozmowy. To kompromitujące - mówił w Radiu ZET. Zdaniem Chlebowskiego negocjacje mogą zakończyć się w kilka dni.
Zamieszanie wokół wizyty Fotygi skrytykował Wojciech Olejniczak, jeden z liderów SLD. W jego opinii kłótnie wokół wyjazdu prezydenckiej minister nie służą polskiej polityce.
Źródło: Gazeta Wyborcza