- Na jednym z twardych dysków odnaleziono kilkanaście scenariuszy telewizyjnych - podało Radio ZET. - Opisują one planowane programy, a nawet proponowane sposoby prezentacji newsów. Część z nich dotyczy zatrzymania doktora Mirosława G. oraz późniejszych wydarzeń w jego sprawie. Dokumenty mają charakter instrukcji, jak opisywać sprawę czy nawet jak w telewizji pokazywać moment zatrzymania Mirosława G. przez CBA - zdradza informator Radia ZET.
ABW badała służbowy laptop Ziobry z czasów, gdy był ministrem sprawiedliwości, by sprawdzić, czy da się odczytać twarde dyski. Udało się na razie z częścią niezaszyfrowaną. Agencja teraz odczytuje informacje z części zaszyfrowanej.
Prezes TVP Andrzej Urbański i sama Kotecka milczą w tej sprawie od soboty, czyli od kiedy "Gazeta" ujawniła, że to właśnie Kotecka korespondowała z Ziobrą w sprawie programów TVP.
Wczoraj zapytaliśmy dyrektora Agencji Informacji Jarosława Grzelaka, czyli szefa Koteckiej, czy wyjaśnił z nią sprawę jej korespondencji z ministrem Ziobrą. - Nie rozumiem pytania - odparł. - Nie dostałem żadnej informacji w tej sprawie.
Dziennikarze "Wiadomości" są zbulwersowani. - Członek rządu redagował "Wiadomości"! Nie może być mocniejszego dowodu na uzależnienie TVP od rządu PiS! Ale w gruncie rzeczy nas to nie dziwi - mówią. - Spodziewaliśmy się tego, bo Kotecka była szczególnie przewrażliwiona na wszystko, co dotyczyło Ziobry, prokuratury, CBA. Domyślaliśmy się, że się z kimś konsultuje w tych sprawach. Czasami przychodziła do nas tuż przed "Wiadomościami" i kazała wszystko zmieniać wbrew temu, co wcześniej ustaliliśmy. Zastanawiamy się, komu jeszcze przesyłała informacje o tym, co będzie w "Wiadomościach".
"Gazeta" opisywała, że Kotecka przynosiła dziennikarzom dokumenty, m.in. z prokuratury. Dziennikarze opowiadali, że po aresztowaniu dr. G. dała reporterowi dokładne dane świadków zeznających przeciwko lekarzowi i protokoły z ich przesłuchań.
- To była ordynarna manipulacja - opowiadają reporterzy. Materiał w "Wiadomościach" nie powstał. Kotecka usiłowała więc namówić na zrobienie materiału przeciwko dr. G. reporterów "Panoramy", ale i oni się postawili.
Kotecka szczególnie pilnowała materiałów dotyczących Ziobry. Np. interesowała się kasetą ze słynnym cytatem Ziobry o zatrzymanym dr. G.: "Nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Kaseta przepadła akurat wtedy, kiedy dziennikarze chcieli ją wykorzystać w "Wiadomościach".
- Więc postanowiliśmy cytat spisać i pokazać na ekranie. Wtedy Kotecka przyniosła kasetę, coś tam bąknęła, że właśnie ją znalazła, ale nikt jej nie uwierzył - opowiada jeden z reporterów.
Źródło: Gazeta Wyborcza