Na zorganizowaną z pompą uroczystość zjechali szefowie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Zbigniew Kotlarek i Wojciech Dąbrowski oraz minister Mariusz Błaszczak, szef kancelarii premiera, który w Serocku jest kandydatem PiS na posła.
Inwestycję na drodze nr 61 z Warszawy do Augustowa rano PAP anonsowała jako jedną z najważniejszych na Mazowszu, która pozwoli rozładować weekendowe korki w stronę Mazur i podwarszawskich miejscowości wypoczynkowych.
"Obwodnica Serocka, która jest tylko częścią trwającej już kompleksowej modernizacji drogi krajowej nr 61, stanie się podobnie jak obwodnica Garwolina wzorcowym przykładem dostosowywania polskich dróg do standardów europejskich" - donosił PAP.
O obwodnicę Serocka spytaliśmy Łukasza Dybkowskiego z biura prasowego GDDKiA. Ten zdziwił się: - Od nas wyszła informacja, że to tylko rozpoczęcie robót drogowych związanych z przebudową drogi nr 61 na odcinku Zegrze - Serock. W sumie trzy kilometry. W przyszłości będzie to dojazd do obwodnicy Serocka.
Skąd świętowanie inwestycji, którą drogowcy planują dopiero na rok 2010? Do pomyłki przyznał się rzecznik prasowy wojewody mazowieckiego Maksym Gołoś: - Nie sprawdziłem dokładnie w Generalnej Dyrekcji Dróg i wpisałem w zaproszeniu, że chodzi o obwodnicę.
Przed wyborami politycy PiS chętnie przecinają wstęgi na drogach, w dodatku uroczystości przekładają jak najbliżej głosowania.
Do Garwolina, gdzie 13-kilometrowa obwodnica na trasie Warszawa - Lublin była gotowa już w lipcu, 26 września przyjechało aż pięciu ministrów. A miał być jeszcze premier.
Jarosław Kaczyński w ostatnią sobotę wybrał się na otwarcie mostu w Płocku. W tym przypadku opóźnienie było o wiele większe. Most był gotowy już w 2005, ale stał bezużyteczny, bo nie zbudowano dojazdów.
Źródło: Gazeta Wyborcza