Niestety, Europa nie ma dziś za cent poczucia humoru. Niemieckiej dziennikarce skojarzyło się z Hitlerem, na co wicepremier skromnie przyrównał się do Jana Pawła II. Gdy Giertych wyrzucił z pracy szefa Centralnego Ośrodka Kształcenia Nauczycieli za wydanie podręcznika tolerancji (także wobec mniejszości seksualnych), protestowało pół nauczycielskiego świata. A sekretarz Rady Europy Terry Davies pisał: "Obawiam się, że władze RP akceptują zachowania homofobiczne".
Europa da sobie jakoś radę z nami czy bez nas. Ale co my mamy zrobić z Giertychem? Psuje nam szkołę, właśnie teraz, gdy można by dokonać edukacyjnego skoku. Zatruwa polskie umysły taką gadką, sączy nam do ucha: albo my to jacy tacy wszechpolacy.
ŹRÓDŁO: |  |