Chalupec jest znakomitym menedżerem, nikt nie kwestionuje jego kompetencji. Przejął kontrolę nad litewską rafinerią w Możejkach, o którą Orlen stoczył walkę z koncernami rosyjskimi.
Chalupec zdobył szacunek i zaufanie na Litwie, której rząd przychylnie traktował polską inwestycję. Jego odwołanie będzie źle przyjęte przez naszych sąsiadów. Mogą się zastanawiać nad rzeczywistymi motywami polskiego rządu, który najpierw popierał działania szefa Orlenu, a teraz chce się go pozbyć.
Liderzy PiS się tym nie przejmują. Chalupec, jak wielu innych prezesów, straci posadę tylko dlatego, że nie jest z układu politycznego, który dziś rządzi Polską.
Jego następcą ma być Piotr Kownacki, wieloletni wiceprezes NIK, dobry znajomy prezydenta Kaczyńskiego. Ma opinię sprawnego administratora, ale niewielkie doświadczenie w zarządzaniu prywatną korporacją. Powinien jak najszybciej uspokoić litewskich partnerów, że inwestycja w Możejkach nie jest zagrożona, i udowodnić akcjonariuszom Orlenu, że potrafi zarządzać ich kapitałem.
ŹRÓDŁO: |  |