http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

TVP2 skraca transmisję finału WOŚP

Arkadiusz Adamkowski
2006-12-27, ostatnia aktualizacja 2006-12-27 00:00

O dwie godziny Telewizja Polska obcina transmisję ze styczniowego finału Orkiestry. - Jestem naprawdę wkurzony. Może lepiej wcale się nie męczyć, tylko pokazać, co działo się przed rokiem - mówi Jerzy Owsiak

Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy WOŚP: - Telewizyjna relacja zawsze trwała ponad osiem godzin. W tym roku telewizja daje nam 6,5 godziny.

Zdaniem Dobiesa oznacza to, że mniej czasu będzie na relacje z imprez odbywających się w całym kraju, rzadziej będą pokazywane numery SMS-ów i kont Orkiestry, rzadziej będzie mowa o aukcjach, w efekcie Orkiestra może zarobić mniej pieniędzy.

TVP tłumaczy jednak, że finał Orkiestry zajmuje w ramówce i tak najwięcej miejsca z wszystkich podobnych imprez: - Relacje z Orkiestry zajmą w TVP 2 390 minut. A relacje z akcji » I Ty możesz zostać Świętym Mikołajem «- 146 minut, » Solidarni z Rudą Śląską «(wspólnie z Caritas Polska i Centrum Wolontariatu) - 50 minut, » Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie «(Centrum Wolontariatu) - 60 minut - wyjaśnia zespół rzecznika prasowego TVP.

- Dla nas najważniejsze są wejścia w środku dnia, kiedy można budować atmosferę, zachęcać do wpłat. Tymczasem to właśnie te wejścia zostały obcięte najbardziej - komentuje Dobies.

Arkadiusz Adamkowski: Jak TVP tłumaczyła skrócenie transmisji z finału?

Jerzy Owsiak: - Że co roku pokazujemy to samo i że jest to nudne. Cóż, ceremonie wręczenia Oscarów też są podobne, a jednak się je pokazuje. Jak można taki zarzut stawiać akcji, która wzbudza tyle wspaniałych emocji? Taki finał publiczna telewizja powinna retransmitować przynajmniej jeszcze ze trzy razy, a nie stawiać dziwne warunki. Bo w tym dniu, raz w roku, jest telewizją publiczną od rana do nocy.

Prawdę mówiąc, myślałem, że ludzie z telewizji powiedzą mi w tym roku coś zupełnie innego. Np.: "Jurek, mamy jubileusz, wytrzymasz 12 godzin, bo to wyjątkowy finał?". Liczyłem na to, że zrobimy jakieś prawdziwe igrzyska, a tu taki prezent.

Czego nie uda się w tym roku zrobić?

- To ma być finał kosmiczny, więc planowaliśmy np., że wypożyczymy z Muzeum Wojska Polskiego kapsułę i skafander, w których w 1978 r. Mirosław Hermaszewski powrócił na Ziemię. To ogromne przedsięwzięcie, bo kapsułę trzeba przecież przewieźć, ubezpieczyć. Czy warto to robić, skoro możemy mieć na to ledwie pięć minut? W tym roku chcemy mówić m.in. o pompach insulinowych. Przyleci ze Stanów najwybitniejszy znawca, profesor, guru w tych sprawach. Ściągać go do Polski, by pokazać przez minutę?

Może czas pomyśleć o stacji komercyjnej?

- Byłem związany z telewizją publiczną. Ale kiedy jakaś inna stacja znów mi zaproponuje przeprowadzkę, po raz pierwszy zacznę chyba o tym myśleć na poważnie.

Edyta Łyszkowska z AGB Nielsen Media Research: - Udział w widowni podczas ubiegłorocznego finału był na naprawdę dobrym poziomie. W środku dnia Orkiestra przykuła uwagę 25-26 proc. osób siedzących przed telewizorem. Także po południu i wieczorem, gdy emitowane są filmy i popularne seriale, Orkiestrę i tak oglądało ok. 2,9 mln Polaków.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne