http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Co wolno policjantowi

Waldemar Czerniszewski
2006-11-21, ostatnia aktualizacja 2006-11-22 00:00

Co może policja? Kiedy działania i polecenia policjantów naruszają nasze prawa? Dzięki naszemu informatorowi dowiesz się, jakie uprawnienia mają stróże prawa i na co możesz się nie zgodzić. A już jutro - kiedy policja może zrewidować nieletniego oraz do czego mają prawo straż miejska, służby porządkowe i... konduktorzy

Sierż. Ryszard Chojncacki i st. post. Przemysław Psut legitymują przy moście kolejowym Przemka i Łukasza, uczniów Zespołu Szkół Odzieżowych przy ul. Śląskiej
Fot. archiwum policji
Sierż. Ryszard Chojncacki i st. post. Przemysław Psut legitymują przy moście...
ZOBACZ TAKŻE
W Polsce przy wykonywaniu czynności służbowych "policjanci muszą respektować godność ludzką oraz przestrzegać i chronić prawa człowieka, w tym prawa obywatelskie". Tyle ustawa. A jak to wygląda w praktyce, wszyscy dobrze wiemy. Sprawdziliśmy, jakie są zadania policji i do czego ma prawo.

Uprawnienia policji

Policjanci mogą wydawać i egzekwować polecenia (oczywiście tylko wtedy, gdy wykonują zadania wymienione poniżej). A obywatele, czyli my, mają obowiązek te polecenia wykonywać.

Policjant ma prawo nas:

•  wylegitymować - w celu ustalenia tożsamości. Nie narusza to naszego prawa do ochrony danych osobowych. Policjantowi nie wolno jednak legitymować bez uzasadnienia. Zawsze musi podać przyczynę, np. kontrola drogowa, podobieństwo do poszukiwanego itp.;

•  zatrzymać - jeśli w sposób oczywisty stwarzamy zagrożenie nie tylko dla życia lub zdrowia ludzi, ale także dla mienia (np. włamując się do sklepu czy samochodu). Policjant może też zatrzymać więźnia, który wyznaczonym terminie nie powrócił z przepustki;

•  przeszukać (nas i pomieszczenie) - policjanci są dokładnie szkoleni, jak robić to zgodnie z prawem, a i tak w praktyce budzi to wiele kontrowersji i nieporozumień. Uwaga! Policja może przeszukać pomieszczenie, jeśli jest uzasadnione podejrzenie (patrz: słowniczek), że znajdują się tam poszukiwane osoby lub rzeczy. Przeszukania może dokonać prokurator, policja na polecenie sądu lub prokuratora (także - też na polecenie sądu - wywiad i kontrwywiad, inspektorzy kontroli skarbowej, celnicy) i tylko za dnia (powinno się zacząć po 6:00 i przed 21:00). Wcześniej trzeba podać powód przeszukania, a osoba, u której się to odbywa, ma prawo nie tylko przy tym być, ale też zaprosić świadka. W uzasadnionych, nagłych przypadkach policja może dokonać przeszukania bez poleceń sądu i w nocy;

•  poddać kontroli osobistej, przejrzeć bagaż i sprawdzić ładunek - jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie (patrz: słowniczek) popełnienia „czynu zabronionego pod groźbą kary” (np. przemytu lub posiadania narkotyków). Kontroli osobistej i bagażu często dokonuje się także przy zatrzymaniu osoby. Oczywiście kobietę powinna rewidować kobieta, a mężczyznę - mężczyzna, a przeszukanie powinno mieć miejsce w ustronnym pomieszczeniu. Kontrolowany może zażądać obecności wskazanego przez siebie świadka.

Ważne! Nie każdemu wolno przeszukiwać nasze rzeczy. Niedopuszczalne jest np. przeszukanie przez nauczyciela uczniowskich plecaków w poszukiwaniu papierosów itp. Nie jest natomiast nadużyciem sprawdzenie (a więc tylko poproszenie o otwarcie i zajrzenie do środka bez wkładania rąk!) osobistego bagażu podróżnych lub uczestników imprezy przez służby porządkowe.

Policja może też zażądać pomocy - i to nie tylko od instytucji państwowych, organów administracyjnych lub samorządu terytorialnego, ale także od np. firmy prywatnej lub osoby.

Uwaga! Policjantowi nie wolno narażać twojego życia. Nie może cię więc prosić np. o pościg za bandytą. Ale już o udostępnienie komórki lub samochodu - tak. I nie możesz mu odmówić!

Kontrola pojazdów

Prawo do zatrzymania i kontroli pojazdu ma każdy policjant i to niezależnie od formacji, w której służy. Jednak tylko policjanci z drogówki mogą wykonywać te zadania kontrolne, które wymagają specjalistycznej wiedzy. Chodzi tu np. o kontrolę stanu technicznego samochodu, badanie trzeźwości kierowcy (alkomatem), sprawdzanie prędkości (fotoradarem).

Jeśli policjant z innej formacji niż drogówka ukończył kurs obsługi takich urządzeń jak alkomat czy fotoradar, to może nimi kontrolować kierowców - ale tylko poza drogami krajowymi i w strefie zamieszkania.

Nieumundurowany policjant może cię zatrzymać wyłącznie na obszarze zabudowanym. Nie może też zatrzymywać samochodów ręką (tylko lizakiem). A swoją legitymację pokazuje od razu, bez żądania z twojej strony.

Umundurowany policjant może się poruszać pojazdem oznakowanym lub nieoznakowanym. Jego mundur powinien mieć elementy odblaskowe i to bez względu na porę roku i dnia.

Kierowca zawsze musi się zatrzymać na wezwanie policjanta. On lub pasażer może wysiąść z pojazdu wyłącznie za jego pozwoleniem lub na żądanie. W trakcie kontroli powinien trzymać ręce na kierownicy. Na polecenie wyłącza silnik pojazdu, a włącza światła awaryjne. Policjant może też kazać ci jechać za radiowozem do miejsca, w którym zatrzymanie samochodu nie będzie zagrażać bezpieczeństwu.

Policjant ma prawo żądać od kierującego, by poddał się badaniu trzeźwości, np. alkomatem, alkotesterem, czujnikiem alkoholu (tzw. alkosensorem) itp. Może również zalecić pobranie krwi, zwłaszcza gdy kierujący wydaje się bardzo pijany lub odmawia skorzystania z alkomatu. Uwaga! W ostatniej sytuacji policjant ma prawo zastosować przymus.

Jeśli policjant podejrzewa, że to pasażer kierował samochodem, który np. uczestniczył w wypadku, może poddać pasażera badaniu trzeźwości lub na obecność środków odurzających w organizmie.

Uwaga! Więcej o uprawnieniach policji do kontroli kierowców pisaliśmy w październiku w tekście "Spokojnie! To tylko kontrola". Znajdziesz go na www.gazeta.pl/auto.

ŹRÓDŁO:


Co nam grozi, gdy nie podporządkujemy się poleceniom

Jeśli policjant wydaje polecenie, to lepiej założyć, że jest ono zgodne z prawem i podporządkować się. Ewentualne zażalenie zdążymy złożyć później (patrz: ramka). Gdy nie podporządkujemy się poleceniom, policjant może zastosować środki przymusu bezpośredniego (patrz: niżej i słowniczek).

Uwaga! Jeśli wydający polecenie policjant jest nieumundurowany, powinien okazać legitymację służbową.

Pamiętaj też, że w wielu sytuacjach polecenie policjanta zawsze ma pierwszeństwo przed innym sygnałem, znakiem lub przepisem. Jeśli więc policjant drogówki nakazuje ci przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle lub pojechać ulicą pod prąd, to nie pukaj się w czoło, tylko wykonaj polecenie.

Aby zmusić nas do wykonania polecenia, policjant może się posłużyć:

•  środkami fizycznymi, technicznymi i chemicznymi - np. kajdankami, miotaczem gazu, tzw. kolczatką rozciąganą na jezdni. Służą do obezwładniania osób, konwojowania, zatrzymywania pojazdów.

•  pałką służbową,

•  wodnym środkem obezwładniającym (np. armatką wodną),

•  psem służbowym. W trudno dostępnych terenach lub przy dozorowaniu nielegalnych zgromadzeń -również koniem,

•  pociskami niepenetracyjnymi - wykonanymi z gumy lub tworzywa sztucznego, miotanymi z broni palnej. Mają przewrócić podejrzanego lub sprawić ból. Uwaga! Policjanci podkreślają, że ich energia jest tak duża, że mogą być przyczyną groźnych obrażeń.

Policjant nie może używać tych środków zgodnie z własnym widzimisię. Musi wziąć pod uwagę sytuację, w której się znajduje. Na przykład nie może poszczuć psem nieletniego, który lży policjanta, albo tylko pałki do tłumienia zamieszek wywołanych przez chuliganów używających niebezpiecznych narzędzi i demolujących ulice, sklepy, samochody.

Kiedy policjant sięga po broń

Nie jest tak, że policjanci i "bandyterka" zafascynowali się "dziełami" typu "Psy" czy "Fala zbrodni", dlatego coraz częściej używają broni. Po prostu z jednej strony przestępcy stali się bardziej zdecydowani i okrutni (a także bezmyślni), z drugiej zaś - w sytuacjach zagrożenia policjanci, a także zwyczajni obywatele częściej sięgają po broń, aby się bronić. Policjant już się nie obawia konsekwencji użycia broni służbowej zgodnie z prawem, a na dodatek zazwyczaj jest dobrze wyszkolony strzelecko i to niezależnie od formacji, w której służy (np. drogówka).

A zwyczajni obywatele? Wcale nie tak rzadko prezentujemy postawę: "Lepiej, by czterech mnie sądziło, niż czterech niosło". Chętnie kupujemy więc pistolety i karabinki pneumatyczne traktowane jako "sprzęt sportowy" i niewymagające pozwolenia. Tymczasem mogą one powodować nawet śmiertelne obrażenia.

Niestety, zbyt mało wiemy o tym, że policjanci mają coraz większe prawa i częściej używają broni! A w wyniku nieznajomości przepisów oraz niefrasobliwości może dojść do tragedii. Dlatego, po pierwsze: broń bezwarunkowo zostawmy policji, a po drugie: nie prowokujmy sytuacji, w której może zostać użyta.

Policjant może użyć broni, gdy zastosowane środki przymusu (patrz: słowniczek) okazały się niewystarczające lub ich użycie nie jest możliwe.

Może mieć to miejsce m.in.:

•  w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność policjanta lub innej osoby. Uwaga! Także, aby przeciwdziałać czynnościom zmierzającym do takiego zamachu!

•  gdy nie usłuchamy wezwania do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie może zagrozić życiu, zdrowiu lub wolności. Uwaga! Policjant może więc np. zastrzelić osobę, która pod wpływem alkoholu lub podobnie działającego środka wdarła się na posesję sąsiada i groziła mu nienabitym lub pneumatycznym pistoletem, jeśli ta nie usłuchała wezwania, a broń i groźby oceniono jednoznacznie jako realistyczne;

•  w przypadku zamachu na obiekt i majątek ważny dla bezpieczeństwa i obronności państwa. Dlatego pamiętajmy, że policjant może zgodnie z prawem użyć broni nie tylko w obronie osoby, ale też np. siedziby organu władzy lub administracji (np. broniąc siedziby Rady Ministrów przed aktem terrorystycznym), obiektu gospodarczego (np. interweniując podczas napadu na bank) lub obiektu kultury narodowej (nie myśl więc o wysadzeniu np. Muzeum Narodowego w Krakowie, nawet jeśli masz inne poczucie estetyki lub jesteś fanem filmu „Vinci” pana Machulskiego). Policjant ma bowiem do tego prawo, jeśli zamach na mienie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności człowieka;

•  w pościgu za osobą - jeśli wobec niej zachodzi uzasadnione podejrzenie o opisane powyżej działania lub popełnienie przestępstwa, np. kradzież rozbójniczą.

ŹRÓDŁO:


Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne