Jest jednym ze świadków Gudzowatego w śledztwie warszawskiej prokuratury. Dotyczy ono twierdzeń Gudzowatego, że służby specjalne blokowały jego interesy, próbowano zabić jego i jego syna oraz że był wykorzystywany w rozgrywkach między premierem Leszkiem Millerem i prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.
Kossek jest traktowany przez media jako uznany specjalista od operacji antyterrorystycznych. Dba o popularność, udzielając wielu wywiadów, często występuje w telewizji.
W 1992 r. zgłosił się na ochotnika do 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego i dowodził plutonem rozpoznania, ale z powodu - jak sam mówi - "częstego okupowania aresztu jednostki" został przeniesiony do 6. Brygady Desantowo-Szturmowej. Przez pięć lat - 1993-97 - służył w plutonie antyterrorystycznym na Okęciu, a w 1997 r. wstąpił do oddziału antyterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji. Odszedł stamtąd w 1999 r., krytykując przestarzałe metody szkolenia i organizacji.
Od tego czasu pracuje na własny rachunek. Został instruktorem jednostek antyterrorystycznych.
Pomagał zorganizować ochronę prezydentowi Białorusi Aleksandrowi Łukaszence. Najbardziej jest dumny z udziału w szkoleniu rosyjskich jednostek antyterrorystycznych Alfa, Witiaź i Wympieł.
Nigdy nie wyjaśnił, w jaki sposób został zaangażowany do pracy przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji, której te jednostki podlegają. Podkreśla jednak, że wszystko robi "jawnie i legalnie" i że był już wielokrotnie "prześwietlany przez wszystkie służby".
Twierdzi, że z rosyjskimi antyterrorystami odbył około 50 szkoleń, głównie ze strzelania. Po akcji na Dubrowce w 2002 r., która skończyła się śmiercią terrorystów czeczeńskich i kilkuset zakładników, otrzymał odznaczenie "za wykonanie niemożliwego".
"Odznaczono mnie dlatego, że antyterroryści wykonali konkretne elementy taktyczne, które im wpoiłem" - tłumaczył w wywiadzie dla endeckiej i filorosyjskiej "Myśli Polskiej".
W 2005 r. Kossek odebrał z rąk dowódcy Witiazia płk. Siergieja I. Łysiuka odznakę "Za bor'bu z tierrorismom".
Chętnie wyraża sympatię i uznanie dla rosyjskich sił specjalnych. Gdy w walce z Czeczenami, których określa mianem terrorystów, zginął jego wychowanek por. Iwan Szełochwostow, poświęcił mu serdeczne wspomnienie na swojej stronie internetowej.
Kossek twierdzi, że z jego doświadczeń korzystają nie tylko Rosjanie, ale także antyterroryści z Australii, Izraela i USA.
Gdy w TVN 24 niedawno spytano go, dlaczego nagrał rozmowę Gudzowatego z Adamem Michnikiem, odparł, że chronił szefa przed "prowokacją", bo Michnik "znany jest z tego, że rejestruje pewne spotkania i potem nawet ludzie siedzą w więzieniu".
Chodziło mu o nagraną przez Michnika propozycję przyjęcia łapówki w zamian za "załatwienie" korzystnej ustawy o RTV. Ofertę tę złożył Agorze, wydawcy "Gazety Wyborczej", Lew Rywin. Stała się koronnym dowodem w procesie. Rywin został skazany i odbywa karę więzienia.
ŹRÓDŁO: |  |