http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kraj RSS

Łódzkie liceum bez teorii Darwina

Marcin Markowski, Łódź
2006-10-18, ostatnia aktualizacja 2006-10-19 09:41

W łódzkim liceum miała zawisnąć plansza ilustrująca ewolucję człowieka, ale dyrekcja "postanowiła poczekać". - Nie chcemy, by ktoś to odczytał jako prowokację

Rodowód człowieka: od prokonsula (kopalna małpa), przez australopiteka, Homo habilis,
Homo erectus,neandertalczyka do Homo sapiens
East News
Rodowód człowieka: od prokonsula (kopalna małpa), przez australopiteka, Homo...
Mirosław Orzechowski
Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG
Mirosław Orzechowski
Dowiedziałem się o tym przypadkiem. Pojechałem do II Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi.

Klasa IIa dostała we wrześniu nową pracownię. Wychowawca zaproponował, by na jednej ze ścian powiesić "Rodowód człowieka" - dobrze wszystkim znany rysunek pokazujący ewolucję od małpy kopalnej do Homo sapiens. Uczniowie się zgodzili. Ściany pracowni pachną świeżą farbą, ale "Rodowód" nie wisi. Dlaczego?

Wicedyrektor liceum Dariusz Jędrasiak, około 50-letni nauczyciel biologii, starannie dobiera słowa: - Pomysł planszy zbiegł się z wypowiedzią ministra Orzechowskiego o darwinizmie. Postanowiliśmy poczekać. Nie chcemy, by ktoś to odczytał jako prowokację.

Jędrasiak najchętniej nie mówiłby w ogóle, ale przekonałem go, że trzeba. Bo oto mamy dowód, że słowa polityków od edukacji nie lecą, niestety, w próżnię.

Zaczęło się od Macieja Giertycha, profesora dendrologii, eurodeputowanego LPR, ojca ministra. Podczas "publicznej debaty" w Brukseli Giertych senior zawyrokował: darwinizm trzeba wycofać z nauczania, Bóg stworzył wszechświat, z człowiekiem i całą przyrodą jednocześnie.

Myśli Giertycha rozwinął wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski (też z LPR), scenarzysta, dziennikarz, publicysta, skończył studia teologiczne. W sobotniej "Gazecie" nazwał teorię ewolucji "kłamstwem", "zalegalizowaną pomyłką", "opowieścią o charakterze literackim, która mogłaby stać się kanwą filmu science fiction".

Zapytałem wczoraj Orzechowskiego, jak przyjął decyzję dyrekcji łódzkiego liceum: - Podzielam ją. Bo darwinizm jest tylko jedną z teorii, a plansza sugerowałby, że jedyną.

W IIa o tych wypowiedziach polityków LPR słyszało tylko dwoje uczniów. Gdy je cytuję, na twarzach widzę pytanie: "Naprawdę tak mówią?".

- Teoria Darwina jest naukowo udokumentowana. Są przecież wykopaliska szczątków zwierząt. Nie można jej tak sobie obalić - mówi Kamil z ławki pod oknem.

- Nawet Jan Paweł II poparł teorię ewolucji, tłumacząc, że nie kłóci się z nauką Kościoła - dodaje Konrad.

Klasa jest raczej rozbawiona niż oburzona.

- Czy minister was przekonał?

Chóralne: "Nieee!". Uczniowie chcą, by "Rodowód" ozdobił ich pracownię.

- Poczekajmy na rozwój wypadków - prosi wicedyrektor Jędrasiak.

Na rozwój wypadków nie czeka nauczycielka biologii, która w sekretariacie drukuje mi "Rodowód" w formacie A4. Na swoich lekcjach będzie mówić o teorii ewolucji, co brzmi w tej sytuacji jak herezja.

Na wszelki wypadek prosi jednak, by w tekście nie pojawiło się jej nazwisko.

Pytam Orzechowskiego, czy nauczyciele mają się czego bać.

- Ależ skąd! - odpowiada wiceminister. Oczywiście pod warunkiem że będą przedstawiać darwinizm "w otoczeniu innych teorii", a nie jako jedyną prawdziwą. - To rzecz niebagatelna w kraju, w którym zdecydowana większość ludzi deklaruje się jako wierząca.

Nauczycieli zatrudnia i zwalnia dyrektor. Dyrektora zatrudnia samorząd, który jest właścicielem szkoły publicznej, ale wymagana jest zgoda kuratorium oświaty, które podlega ministerstwu.

Dzwonię do Mariana Przybylskiego p.o. łódzkiego kuratora (nowego nie ma, bo konkurs wygrała bezpartyjna nauczycielka i nie może się doczekać nominacji). Przybylski nie chce komentować.

Komentuje za to Irena Dzierzgowska, współtwórczyni reformy edukacji: - To śmieszne, ale również niepokojące. Niektórzy nauczyciele próbują odgadywać, co nie spodoba się ministrowi. Odradza się służalczość znana z PRL. Dziś rozmawiamy o ewolucji, jutro może o tolerancji.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

We wtorek z ''Gazetą''
* Mój biznes