Gazeta Wyborcza >  Kraj >  Kraj

Będzie rekonstrukcja ''rzezi wołyńskiej''. Historyk: Ma taki sens jak rekonstrukcja palenia ludzi w piecach krematoryjnych

Anna Gorczyca, Rzeszów
01.03.2013 , aktualizacja: 28.02.2013 16:19
A A A Drukuj
Zdjęcie ze strony Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej 'X D.O.K'

Zdjęcie ze strony Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej 'X D.O.K' (Fot. Łukasz Zawalski)

Latem pod Radymnem stanie atrapa kresowej wioski. 20 lipca o godz. 20 zjawią się w niej przebrani w mundury UPA miłośnicy rekonstrukcji historycznych. I odtworzą rzeź wołyńską.
- To ma taki sam sens jak rekonstrukcja palenia ludzi w piecach krematoryjnych albo spalenia stodoły w Jedwabnem - komentuje historyk prof. Andrzej Paczkowski.

Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X.D.O.K. działa od pięciu lat. W internecie chwali się kilkoma przeprowadzonymi z rozmachem rekonstrukcjami na Podkarpaciu - m.in. bitwy o Przemyśl czy wywózki na Syberię.

Ta druga odbyła się w lutym 2010 r. w Przemyślu. Wystąpiło w niej pół tysiąca statystów i aktorów, a ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce ściągnięto wagony z lat 30.

Akcja "Śmierć Lachom"

Na lipiec rekonstruktorzy z Przemyśla przygotowują rekonstrukcję pod tytułem "Wołyń 1943 - nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary" i na swojej stronie apelują o datki na to widowisko. - Chcemy przypomnieć o tym, co wydarzyło na Kresach, Wołyniu i we wschodniej Małopolsce 70 lat temu. Chcemy uczcić wymordowanych przez UPA Polaków, Żydów, Ormian - mówi Mirosław Majkowski, przewodniczący stowarzyszenia.

Rzeź wołyńska rozpoczęła się 11 lipca 1943 r. Pod hasłem "Śmierć Lachom" oddziały UPA zaatakowały 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim. Wsie były otaczane, a później dochodziło do rzezi i zniszczeń. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Gdy wymordowano ludność, palono wsie, by ci, którym udało się przeżyć, nie osiedlili się ponownie. Szacuje się, że na Wołyniu zginęło 50-70 tys. Polaków, choć niektórzy historycy i badacze podają liczbę nawet ponad 100 tys.

Jak przemyskie stowarzyszenie chce odtworzyć to, co się działo na Wołyniu? Pod Radymnem powstanie wioska, która ma przypominać typową kresową wieś. - Widowisko odbędzie się wieczorem, ok. 20. Nie chcemy epatować drastycznymi scenami. Wydarzenia chcemy pokazać za pomocą światła i dźwięku. Mieszkańców wioski będą odtwarzać aktorzy z amatorskich teatrów działających przy różnych placówkach kultury, a członkowie stowarzyszenia odtworzą działania sotni UPA - zapowiada.

Majkowski uważa, że dzięki rekonstrukcji historycznej łatwiej będzie "dotrzeć do współczesnych Polaków". Dlaczego tematem tego widowiska ma być rzeź wołyńska? Bo - twierdzi - Polacy zbyt mało wiedzą o tym, co się wydarzyło 70 lat temu na Kresach. - Przez kilkadziesiąt lat w ogóle nie można było o tym mówić. A teraz ten temat jest nadal przemilczany. Jeżeli Sejm do tej pory jednoznacznie nie wskazał i nie potępił winnych tej zbrodni, jeżeli wciąż ze strony ukraińskiej nie słyszymy słowa "przepraszam", a po tamtej stronie granicy stawiane są pomniki Szuchewiczowi i Czuprynce, czyli tym, którzy wydali rozkaz wymordowania Lachów, to my musimy pamiętać o niewinnych ofiarach tego ludobójstwa. Chcemy pokazać prawdę historyczną - mówi Majkowski.

Absurd rekonstrukcji

Atrapę wsi ma wybudować miasto Radymno. Burmistrz Wiesław Pirożek mówi, że we wrześniu 2012 r. stowarzyszenie zorganizowało w mieście rekonstrukcję walk polsko-niemieckich. - Ludziom się to podobało. W widowisku wzięła udział młodzież. Gdy stowarzyszenie zaproponowało nam kolejną rekonstrukcję, zgodziliśmy się. W budżecie zapisaliśmy nawet wstępnie około 10 tys. zł na budowę wioski. A teraz słyszymy, że to wydarzenie budzi jakieś kontrowersje... - przyznaje Pirożek.

- O matko! - to były pierwsze słowa prof. Andrzeja Paczkowskiego, gdy usłyszał o pomyśle przemyskich miłośników rekonstrukcji.

- Rekonstrukcje historyczne funkcjonują w różnych krajach od dziesiątków lat. Odtwarzane są bitwy, oblężenia zamków. Ale nie wyobrażam sobie rekonstrukcji rzezi i nie widzę jej sensu. Gdy w Warszawie odbywa się rekonstrukcja powstania warszawskiego, nie odtwarza się mordujących i gwałcących własowców. Nie epatujmy makabrą - tłumaczy historyk.

Żerowanie na emocjach

Przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma pomysł rekonstrukcji nazywa absurdalnym, ale na razie związek nie będzie wydawał oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

- Taka rekonstrukcja nie przybliża prawdy historycznej, niczego nie tłumaczy. Jest grą na emocjach i żerowaniem na nich. Niestety są środowiska, dla których, niezależnie od tego, ile razy nie zostałoby powiedziane słowo "przepraszam", ciągle będzie za mało. Organizatorzy tego widowiska deklarują, że robią to w imię dialogu. Ale oni wcale tego dialogu nie chcą i nie rozumieją, czym jest pojednanie - stwierdza Tyma.

W rekonstrukcji w Radymnie ma wziąć udział ok. 200 osób. Majkowski nie chce ujawnić, ile całe przedsięwzięcie ma kosztować. Dotychczasowe rekonstrukcje kosztowały od 10 do 150 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

  • 78

Komentarze (78)

  • hieronim_kowalski

    Oceniono 140 razy 70

    Na ukraińskie rzezie usiłuje się spuścić dziwną zasłonę milczenia. Najpierw komuniści a teraz "w imię stosunków dobrosąsiedzkich". A działy sie tam rzeczy straszne, nie spotykane nie tylko w cywilizowanych krajach ale nawet na całym świecie. Trwało to właściwie od 1918 z mniejszym lub większym nasileniem do 1947. Zginęło w nich od 120-160 tys. Polaków w tym większość stanowiły kobiety i dzieci. Nawet nie chodzi tu o liczbę ofiar ale o niespotykane barbarzyństwo, z jakim zostali uśmierceni. To, co slyszałem od naocznych świadków nie pozwalało mi spać po nocach. Tego nie można zapomnieć i tak po prostu wybaczyć, tym bardziej że strona ukraińska nigdy nawet nie potępiła sprawców rzezi. Co więcej, usiłowano z Petlury zrobić bohatera narodowego. W Polsce publikacje na ten temat do dziś na palcach jednej ręki można policzyć. Dobrze zatem, że są ludzie pamiętający o ofiarach... Te zbrodnia nie może zostać zapomniana!

  • 111doradca

    Oceniono 141 razy 45

    Dla mnie takie rekonstrukcje tak maja się do rzeczywistości historycznej jak zabawa ołowianymi żołnierzykami do śmierci, ran i krwi na polu walki. To żartowanie smarkaczy z poświecenia , lęku , bólu po stracie najbliższych, strachu o dzieci. To pokazywanie ,że wojna to zabawa. A wojna to nie zabawa. To zniszczenia , krew , ból i łzy. Niech się smarkateria zabawia komputerowo , a nie
    drwi z przeżyć i wspomnień ludzi , którzy pamiętają te tragedie.

  • polskadogorynogami

    Oceniono 95 razy 29

    Ha, ha, czego się można spodziewać po GieWu. Im tylko Jedwabne i Kielce w głowie. Wszystko inne jest tępione ze wszystkich sił.

    • Przypominam, iż w tym roku mija 70 rocznica pogromów i ludobójstwa Polaków na Wołyniu popełnionego przez ukraińskich bandytów. Ofiarami były głównie kobiety i dzieci, mężczyźni walczyli na wszystkich frontach
    z niemieckim faszyzmem.
    Władze nie chcą od 17 lat wydać zgody na budowę pomnika w Warszawie upamiętniające to barbarzyństwo na Narodzie Polskim. Na Ukrainie natomiast powstał kult bandytów Bandery i Suchewycza. Młodych tzw. wyborców partii oszustów i prezesów odsyłam na YouTube aby zapoznali się relacjami naocznych świadków, którzy przeżyli to piekło. Jednocześnie apeluje do Pasikowskiego i aktorów, którzy wystąpili wątpliwych produkcjach aby zainteresowali się tym tematem.
    Taka amnezja i brak reakcji ze strony Polski spowoduje pewnie w razie ponownego konfliktu ponowne pogromy na ludności polskiej. Wiadomo, że najlepiej rżnie się jednostki do przesady tolerancyjne, zniewieściałe, ogłupione, tęczowe, nie dbające o swoją historię, poddane indoktrynacji przez środowiska antypolskie.

  • gburiaifuria

    Oceniono 70 razy 28

    UPA i Ukraincy dopuszczali sie barbarzynskich zbrodni.Ale to tylko czesc historii, ktora ma swe korzenie, dalekie historyczne korzenie gdzie wladajaca olbrzymimi latyfundiami magnateria polska oraz ukrainska, ktora przeszla na katolicyzm dopuszczala sie nie mniejszych okrucienstw wobec ukrainskich chlopow niz Francuzi w swych koloniach w Afryce. Postudiujcie historie a dojdziecie do logicznego wniosku: ciala dalo nasze panstwo, ta wielka rzeczypospolita obojga narodow, ktora zignorowala jeszcze jeden ruski narod i nie potrafila sie przeksztalcic w panstwo trzech narodow. Pozniej Ukraincy juz nigdy nie wierzyli Polakom a po ostatniej wojnie wujek Stalin nieumyslnie zrobil nam olbrzymia przysluge zabierajac wschod i dajac poniemieckie ziemie. gdybysmy odziedzyczyli Ukraine i Bialorus mielibysmy taka sama krwawa laznie jaka byla na Balkanach.

  • kts7

    Oceniono 47 razy 21

    Polecam wszystkim publikacje Stanislawa Srokowskiego a w szczegolnosci ksiazke "Nienawisc". Jest to opowiesc o tragedii i okrucienstwie UPA wobec Kresowian w formie relacji swiadkow tych wstrzasajacych wydarzen.

  • prerekwizyt

    Oceniono 63 razy 15

    Sytuacja jest banalnie prosta: akcja wywołuje reakcję... Ponieważ rzeź wołyńska była przez całe lata blokowana i przemilczana siłą politycznej poprawności (oczywiście z udziałem GW, ale nie tylko), więc prędzej czy później musi być wydobyta na powierzchnię społecznej świadomości, nawet metodami radykalnymi.

    Ludzie, którzy tę rekonstrukcję przygotowują, mają do tego moralne prawo i nie widzę powodu, aby ich atakować - przeciwnie.

  • sedaluk

    Oceniono 30 razy 12

    To jest taki ogolny trend. Zdaje sie, ze wywodzi sie to z filmow wojennych, ktore z wielkim sukcesem zamieszaly
    ludziom w glowie. A prekursorem byly stalinowskie filmy genialnego Eisensteina.
    W tej chwili gdzie nie klikniesz telewizorni to masz takie historyczne falszerstwo ubrane w historyczna
    prawde. Miesza sie orginalne filmy z studyjnymi nagraniami.
    Jakie to szczescie, ze w demokratycznych Niemczech nie dopuszczaja sie do
    takich numerow-tam nawet nie bylo by trzeba niczego nowegp -wystarczylyby dawniejsze materialy.
    Jak na razie te inscenizacje tam sa bardzo niewinne-ale to sie tez moze zmienic, a rekonstrukcje
    filmowe-jak "Upadek"-to raczej samobiczowanie.
    A co do polskiej inscenizacji-na takie cos jak "Rzez wolynska" to tez trza sie bylo napracowac ,
    a punkt widzenia zawsze zalezy od punktu siedzenia.

  • stasieczek5

    Oceniono 13 razy 9

    Ja o czymś innym...
    Czy ktos mi wytłumaczy (może ktoś z Gazety ?) jak to jest z tą UPA .
    Gdy mowa o "działalności" UPA w Bieszczadach, po wojnie, to przedstawia się tą organizacje jako "walczącą z komunistami o wolność, pełną najlepszych cnót i intencji". Wręcz bohaterowie.
    Ale, ta sama UPA z okresu wojny, o którym mowa w artykule, to już jest "be". Mordowali i grabili. Godni zapomnienia albo postawienia pod egzekucyjnym plutonem.
    To samo z Banderą. Jak jego koledzy zastrzelili Świerczewskiego - euforia i radość.
    Jak staną pomnik Bandery na Ukrainie - to zbój i morderca.
    Czyżby sprawdziło się powiedzenie o punkcie widzenia w zależności od miejsca siedzenia ?
    A może koniunkturalizm i obłuda....

  • cillian1

    Oceniono 18 razy 8

    "Atrapę wsi ma wybudować miasto Radymno"

    dlatego właśnie mnie takie coś wk..wia!

    A chodnik/ulicę zrobić, a wodociąg!
    A może żłobek!

    Co za debilny naród!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane
  • Wszystko
  • PŁATNE