Tusk o zdjęciach ofiar katastrofy smoleńskiej: Trudno wykluczać prowokację
Powrót trumien z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej, 23.04.2010 (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)
Rosja: Sprawę wyjaśnimy
Działania podjęła Prokuratura Generalna. Andrzej Seremet wysłał w środę pismo do szefa Komitetu Śledczego Rosji Aleksandra Bastrykina. Według rzecznika prokuratury Mateusza Martyniuka zdjęcia "na pewno nie pochodzą z akt polskiego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej" prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował na swojej stronie, że zdjęcia nie tylko nie pochodzą z materiałów rosyjskiego śledztwa, ale też nie zostały wykonane przez jego przedstawicieli. Strona rosyjska oświadczyła również, że "podjęto kroki zmierzające do usunięcia tych materiałów ze środków masowego przekazu, ustalenia osoby, która wykonała i upubliczniła zdjęcia, a także wyjaśnienia motywów danych działa".
Interwencję ws. zdjęć zapowiedział już również polski minister sprawiedliwości. Jarosław Gowin zamierza porozmawiać o tym telefonicznie ze swym rosyjskim odpowiednikiem - Aleksandrem Konowałowem. Chce go poprosić, aby rząd Federacji Rosyjskiej podjął "wszelkie możliwe kroki" w celu zapobieżenia rozpowszechniania tych zdjęć.
Tusk: Podłe motywacje niektórych ludzi
- Sygnały o tym, że jacyś podli ludzie usiłują handlować czy szokować tymi zdjęciami, docierały wiele dni temu. Niektóre państwa podjęły decyzje blokujące czy eliminujące z sieci te zdjęcia - mówił w środę premier Donald Tusk. - Jednak w większości państw możliwość blokowania internetu czy eliminowania nawet najbardziej szokujących materiałów jest ograniczona. Internet ma też swoją ohydną stronę i wiemy o tym.
Premier przypuszcza, że w moskiewskim prosektorium nikt nie zakazał robienia zdjęć. - Widocznie nikt nie pomyślał, że może komuś przyjść do głowy ich upowszechnianie. Źli ludzie są wszędzie - mówił. - Trudno wykluczać prowokację. Nie chciałbym snuć domysłów, komu mogłoby zależeć na tym, żeby emocje w tak drastyczny sposób, na nowo wzbudzane, wybuchły w Polsce. Doświadczenie podpowiada, że bardzo często małe, podłe motywacje niektórych ludzi są źródłem takich spraw, a niekoniecznie wielkie prowokacje polityczne - dodał premier.
Wcześniej Gowin stwierdził, że "na razie nie ma podstaw, by publikację zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej na rosyjskich stronach w internecie uznać za >świadomą wrzutkę Rosji wobec Polski<".
Zdjęcia z pierwszych godzin po katastrofie
Czy zdjęcia są prawdziwe - nie ma pewności. Jeśli są prawdziwe, fotograf jest nieznany. Nie wiadomo też, kim jest autor bloga, na którym zdjęcia zostały opublikowane. Na podstawie zamieszczonych tam tekstów, nasz korespondent z Moskwy Wacław Radziwinowicz określa go jako "kompletnego czubka". - Ten człowiek "odkrywa" m. in. tajemniczy południk, przebiegający na linii Sewastopol-Smoleńsk i dalej na północ, na którym dokonywane sa rytualne morderstwa - mówi Radziwinowicz.
Według ABW zdjęcia są w internecie już od września. I nie ma na razie pewności, czy rosyjski blog jest pierwotnym miejscem publikacji.
Z oświadczenia ABW:
"Według naszych ustaleń 28 września br. w rosyjskim internecie pojawiły się drastyczne zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej. ABW skontaktowała się ze służbami krajów, gdzie odnaleziono w internecie zdjęcia, celem zablokowania ich publikacji. Po naszej interwencji strona rosyjska oraz ukraińska zablokowały wskazane przez nas strony internetowe. Do tej pory nie zostały zamknięte strony domen niemieckich i amerykańskich, ponieważ służby tych państw w odpowiedzi poinformowały nas, że nie mogą zablokować tych stron z uwagi na ograniczenia prawne obowiązujące w ich krajach."
Blokada najwidoczniej nie była skuteczna, ponieważ zdjęcia na rosyjskim blogu nadal można znaleźć.
Minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki w wywiadzie dla RMF FM powiedział w środę: "polskie służby od kilku tygodni podejmują działania w związku z pojawieniem się w internecie zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej. Kilka tygodni temu zadaliśmy Rosjanom pytanie, skąd pochodzą publikowane zdjęcia. Jeszcze nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Niepokojącym jest fakt, że zdjęcia zostały zrobione najprawdopodobniej przed dotarciem na miejsce służb polskich, w momencie kiedy na miejscu katastrofy byli tylko przedstawiciele różnych służb rosyjskich. To zdjęcia z pierwszych godzin po katastrofie."
Link do rosyjskiego bloga krąży jednak w internecie, również w polskich serwisach.
Wczoraj po południu minister Radosław Sikorski alarmował na Twitterze: ''Apeluję do polskich mediów o poczucie przyzwoitości i niepublikowanie drastycznych zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej z obcych portali.''
Przeciek kontrolowany?
Sprzyjające PiS portale pełne są spekulacji: Kto za tym stoi - politycy, służby, jakiego państwa? A może to przeciek kontrolowany? Kto gra w drastyczną grę, chcąc upokorzyć polski naród?
Antoni Macierewicz powiedział portalowi Niezalezna.pl, że "Do zespołu parlamentarnego te zdjęcia dotarły kilka dni temu."
Poinformował też, że zostały one przekazane ekspertom medycyny sądowej za granicą, "do oceny i sformułowania wniosków o przyczynach katastrofy i jej przebiegu."
Kaczyński: Wyniki sondaży są korzystniejsze dla PiS, dlatego są w ogóle jakieś interwencje ministrów w sprawie zdjęć. Niedawno było gorzej
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że "jedynym wyjściem teraz jest powołanie międzynarodowej komisji", która zbadałaby od podstaw okoliczności katastrofy smoleńskiej. Interwencje u Rosjan w sprawie zdjęć na szczeblu ministerialnym nazwał rutynowymi, ale stwierdził, że "i tak świadczą o postępie": - Wyniki sondaży się zmieniły i dlatego jest nieco inaczej - wytłumaczył.
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>Komentarze (45)
-
-
Ale afera. Przeciez to fakty ,tak bylo.Kto chce niech oglada ,kto nie chce ,nie musi.
Wrzutka jakosc dziwnie jest na reke pisowcom.Kwaczynski ma okazje do dalszego obwiniania Rzadu i Tuska oraz poprawiania sadazy.
Mozna podejrzewac ,ze to " prawdziwy" polak pisowski udal sie do rosyjskiej azji i opublikowal zeby mieszac,jatrzyc i "pamietac" no bo czas robi swoje a i zmeczenie materialu nastepuje. -
Apel Kaczyńskiego o powołanie międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy Smoleńskiej jest absurdalny. Jeżeli taka komisja powstała by, a wyniki tej komisji były by nie zgodne z poglądami Macierewicza i całej tej pseudo komisji sejmowej, to dopiero byłoby twierdzenie, że nastąpiła międzynarodowa zmowa przeciw prawdzie Smoleńskiej. A PRAWDA jest tragiczna i okrutna i takiej prawdy najbardziej boi się prezes Kaczyński. Dlatego niech nie wywołuje wilka z lasu.
-
-
-
A cóż to tak oburza naszą władze? Sam fak że (na nasze szczęscie) nie mogą kontrolować rzeczywistosci w okół nas? Wielu z nas bo nie wiem czy większosć (nie stać mnie na wykonanie badań) nie chce być ograniczana przez władze w dostępie do prawdy. Przymusu oglądania dokumentów czy zdjęć nie ma więc ci co nie chcą nie muszą oglądać makabrycznej rzeczywistosci ale ci co chcą mają do tego prawo. Tak więc rządzący z naszej woli politycy oczekujemy od was że w przyszłosci nie będziecie chronić nas przed otaczającą nas informacją a jedynie przed waszą własną głupotą. Zdecydowana większosć z nas już od dawna potrafi samodzielnie oceniać otaczający nas swiat a od was nie oczekujemy ograniczeń w jego poznaniu ale za to zainteresowaniem chętnie wysłuchamy jak wy w naszym imieniu borykacie się na codzień z otaczającą nas rzeczywistoscią.
PS. Wielu bajdurzącym o godnosci przy ekschumacji czy krytykującym brak garniturów przy pochówku oraz innych podobnych idiotyzmów powinno się prawomocnym wyrokiem sądowym za poswiadczanie nieprawdy nakazać przestudiowanie materjałów filmowych a także innych adekwatnych dokumentów w sprawie i publicznie przeprosić społeczenstwo za ewidentne łgarstwa. -
-
-
dlugo nie bylo wojny wiec sa chetni ,szczegolnie mlodzi by zobaczyc widoki podopbne do tych jakie widzieli ich rodzice i dziadkowie podczas II wojny swiatowej .sam to ogladalem i nie zrobilo to na mnie wrazenia . 2 razy musialem "odwiedzic " prosektorium ,jak wielu pewnie z czytajacych to . Ludzie odchodza i my tez odejdziemy , tylko dlaczego niektore rodziny dostaly od katolandu na otarcie lez prezent w postaci umozenia milionowych kredytow pobranych w bankach? przeciez za ten caly niesmaczny cyrk z pochowkiem i i odprawami placimy my wszyscy!
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
- Wszystko
- PŁATNE
Polecamy
Dodatki i kolekcje Gazety Wyborczej
Zamów na adres e-mail newslettera z najnowszymi wiadomościami krajowymi!
Przykładowy newsletter














