Wojewódzki i Figurski obrazili Ukrainki. - Gdyby moja była ładniejsza, to bym ją zgwałcił
22.06.2012
, aktualizacja: 22.06.2012 10:37
MSZ Ukrainy zażądało przeprosin za wypowiedzi dziennikarzy Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, które "obrażają cześć i godność Ukraińców".
Oburzenie MSZ wywołał program radiowy, w którym Kuba Wojewódzki i Marcin Figurski rozmawiają o przegranym przez Ukrainę meczu mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Wojewódzki mówi m.in. na antenie, że po porażce Ukrainy "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Figurski dodaje ze swej strony: "Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę" oraz "Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił".
"Nie możemy przymykać oczu na pojawiające się w polskiej przestrzeni medialnej niedopuszczalne wypowiedzi, które obrażają cześć i godność Ukraińców (...)" - pisze ukraiński MSZ. - Prowadzący program w radiu Eska Rock pozwolili sobie na skrajnie poniżające wypowiedzi pod adresem Ukraińców, co jest nie do przyjęcia przez jakiegokolwiek cywilizowanego człowieka, oraz demokratyczne społeczeństwo, w którym nie powinno być miejsca dla publicznych obraz, bądź dyskryminacji na tle narodowościowym".
"MSZ Ukrainy domaga się publicznych przeprosin od autorów tych wypowiedzi, oraz jest przekonane, że strona polska użyje wyczerpujących środków w celu odpowiedniej reakcji oraz niedopuszczenia do podobnych sytuacji w przyszłości" - głosi komunikat.
O audycji Wojewódzkiego i Figurskiego oraz ich dyskusji na temat Ukrainek, pisały w czwartek najważniejsze ukraińskie media. Przeciwko wypowiedziom dziennikarzy protestuje na Facebooku grupa o nazwie "Powiedz chamstwu Wojewódzkiego i Figurskiego NIE".
Sposób prowadzenia audycji przez Wojewódzkiego i Figurskiego wywołał kontrowersje także rok temu. W programie z maja ub.r. pod adresem rzecznika Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvina Gajadhura, którego ojciec jest Hindusem, prowadzący używali m.in. sformułowań: "Może zadzwonimy teraz do Murzyna", "Audycję sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu".
Gajadhur złożył zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura umorzyła śledztwo, ale pokrzywdzony skutecznie się odwołał. W czerwcu 2012 r. do warszawskiego sądu trafił akt oskarżenia wobec prezenterów radia Eska Rock; oskarżeni są o znieważenie osoby ze względu na jej przynależność rasową i narodową, grozi im do trzech lat pozbawienia wolności.
Rada Etyki Mediów uznała, że podczas wspomnianej audycji radia Eska Rock doszło do "drastycznej demonstracji ksenofobii".
Protest Związku Ukraińców
Związek Ukraińców w Polsce w sprawie "skandalicznej wypowiedzi" Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego złożył skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Do prokuratury miało też trafić doniesienie o popełnieniu przestępstwa.
Szef Radia Eska Rock broni
W obronie swoich pracowników tymczasem stanął prezes Radia Eska ROCK SA Bogusław Potoniec. W oświadczeniu, przytoczonym przez jednego z działaczy grupy na Facebooku, Potoniec tłumaczy, że "prezenterzy często wcielają się w różne role, aby obnażyć i wyśmiać małostkowość niektórych Polaków oraz krzywdzące schematy, którymi się kierują".
"Rozmowa prowadzących nie miała na celu obrażania i poniżania kobiet pochodzących z Ukrainy, wręcz przeciwnie - miała na celu obnażenie i poddanie krytyce funkcjonujących w części polskiego społeczeństwa (i na szczęście tylko w nikłej części) niesprawiedliwych stereotypów na temat Ukrainek" - podkreślał szef radiostacji.
Wojewódzki mówi m.in. na antenie, że po porażce Ukrainy "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Figurski dodaje ze swej strony: "Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę" oraz "Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił".
"Nie możemy przymykać oczu na pojawiające się w polskiej przestrzeni medialnej niedopuszczalne wypowiedzi, które obrażają cześć i godność Ukraińców (...)" - pisze ukraiński MSZ. - Prowadzący program w radiu Eska Rock pozwolili sobie na skrajnie poniżające wypowiedzi pod adresem Ukraińców, co jest nie do przyjęcia przez jakiegokolwiek cywilizowanego człowieka, oraz demokratyczne społeczeństwo, w którym nie powinno być miejsca dla publicznych obraz, bądź dyskryminacji na tle narodowościowym".
"MSZ Ukrainy domaga się publicznych przeprosin od autorów tych wypowiedzi, oraz jest przekonane, że strona polska użyje wyczerpujących środków w celu odpowiedniej reakcji oraz niedopuszczenia do podobnych sytuacji w przyszłości" - głosi komunikat.
O audycji Wojewódzkiego i Figurskiego oraz ich dyskusji na temat Ukrainek, pisały w czwartek najważniejsze ukraińskie media. Przeciwko wypowiedziom dziennikarzy protestuje na Facebooku grupa o nazwie "Powiedz chamstwu Wojewódzkiego i Figurskiego NIE".
Sposób prowadzenia audycji przez Wojewódzkiego i Figurskiego wywołał kontrowersje także rok temu. W programie z maja ub.r. pod adresem rzecznika Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvina Gajadhura, którego ojciec jest Hindusem, prowadzący używali m.in. sformułowań: "Może zadzwonimy teraz do Murzyna", "Audycję sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu".
Gajadhur złożył zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura umorzyła śledztwo, ale pokrzywdzony skutecznie się odwołał. W czerwcu 2012 r. do warszawskiego sądu trafił akt oskarżenia wobec prezenterów radia Eska Rock; oskarżeni są o znieważenie osoby ze względu na jej przynależność rasową i narodową, grozi im do trzech lat pozbawienia wolności.
Rada Etyki Mediów uznała, że podczas wspomnianej audycji radia Eska Rock doszło do "drastycznej demonstracji ksenofobii".
Protest Związku Ukraińców
Związek Ukraińców w Polsce w sprawie "skandalicznej wypowiedzi" Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego złożył skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Do prokuratury miało też trafić doniesienie o popełnieniu przestępstwa.
Szef Radia Eska Rock broni
W obronie swoich pracowników tymczasem stanął prezes Radia Eska ROCK SA Bogusław Potoniec. W oświadczeniu, przytoczonym przez jednego z działaczy grupy na Facebooku, Potoniec tłumaczy, że "prezenterzy często wcielają się w różne role, aby obnażyć i wyśmiać małostkowość niektórych Polaków oraz krzywdzące schematy, którymi się kierują".
"Rozmowa prowadzących nie miała na celu obrażania i poniżania kobiet pochodzących z Ukrainy, wręcz przeciwnie - miała na celu obnażenie i poddanie krytyce funkcjonujących w części polskiego społeczeństwa (i na szczęście tylko w nikłej części) niesprawiedliwych stereotypów na temat Ukrainek" - podkreślał szef radiostacji.
Zobacz, jak przeprasza Figurski
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
- Wszystko
- PŁATNE
- 1.
Morderstwo w Londynie nasiliło antyimigranckie nastroje
- 2.
Zapalenie płuc: 16 tys., rak - 150 tys. Cennik NFZ
- 3.
Dlaczego odcięta twarz dotarła do szpitala tak późno?
- 4.
Na celowniku Krystyny Pawłowicz, czyli złote myśli posła PiS
- 5.
Poseł Suski na widok Trójkowego orła: jego zapach doprowadził mnie do kaszlu, łzawienia i torsji
- 1.
Polecamy
Dodatki i kolekcje Gazety Wyborczej
Zamów na adres e-mail newslettera z najnowszymi wiadomościami krajowymi!
Przykładowy newsletter














