Poinformował o tym w piątek premier
Donald Tusk po rozmowie z min. Siemoniakiem. Rząd tak zrobi, ponieważ nie ma potrzeby utrzymywania dużych okrętów na Bałtyku, choć naciskają na to marynarka i załoga Stoczni Marynarki Wojennej. Przypomnijmy: Gawron, który miał być supernowoczesnym okrętem wojennym, jest budowany od przeszło dziesięciu lat. Do tej pory wydano na niego aż 402 mln zł, a jeszcze trzeba będzie dopłacić miliard na wyposażenie. Jak powiedział premier, nie ma sensu utrzymywania tego projektu nawet w formie uśpionej, czyli kontynuowania tylko niezbędnych prac, bo kosztuje to przeszło 30 mln zł rocznie.
Premier potwierdził także, że do końca roku zmniejszy o połowę liczbę kapelanów wojskowych. Na ordynariaty polowe wojsko wydaje rocznie ok. 20 mln zł.
Szef
MON poinformował, że oszczędności przyniesie mniejsza liczba dowództw - ze 142 stanowisk generalskich zlikwidowano szesnaście, a liczba generałów zmniejszyła się ze 110 do 103. - Jest to realizacja filozofii, by redukować to wszystko, co nie jest wprost związane z liniowymi siłami zbrojnymi - stwierdził. Zapewnił jednocześnie, że 1 lipca każdy żołnierz dostanie 300 zł. Wzrosnąć mają też dodatki motywacyjne dla żołnierzy zdobywających nowe umiejętności. Przypomniał również, że od marca wchodzi w życie ustawa o weteranach, która ma zapewnić dobrą opiekę nad żołnierzami, m.in. uczestnikami misji zagranicznych. Jako najważniejsze wydatki modernizacyjne szef MON wymienił
przetarg na śmigłowce wielozadaniowe i ewentualne dokupienia samolotów transportowych - typu CASA lub Hercules.