Nie tylko Polacy mają kłopoty ze swoim Stadionem Narodowym. Anglicy, którzy tuż po piłkarskich polsko-ukraińskich mistrzostwach Europy organizują w Londynie olimpiadę, też mają problem ze sportową inwestycją.
Na Stadionie Olimpijskim w Londynie po igrzyskach nie będzie można rozgrywać meczów piłkarskiej
Premier League. Obiekt nie spełnia bowiem wymogów. Podstawowym zarzutem jest brak podgrzewanej murawy, dlatego obecna zostanie prawdopodobnie w sierpniu zerwana.
Koszt tej zmiany ma ponieść państwo, co budzi sprzeciw opinii publicznej w Wielkiej Brytanii. Budowa stadionu pochłonęła już 486 milionów funtów i nie zadbano o to, by przystosować go od razu do meczów piłkarskich po olimpiadzie.
Jeszcze niedawno klub West Ham United proponował, że wyłoży potrzebne 2 miliony funtów na modernizację, ale nie zostało to zaakceptowane. Teraz oferta nie jest już aktualna, bo klub nie
gra w Premier League.