Zakończona właśnie kontrola jest kolejnym przeglądem ochrony przeciwpowodziowej Wrocławia i województwa. Wnioski z niej są tak samo dramatyczne jak w latach poprzednich: "Nie nastąpił wyraźny postęp w realizacji Programu [Odra 2006 - przyp. red.] w odniesieniu do stanu ustalonego w trakcie poprzedniej kontroli. Zrealizowane w badanym okresie zadania i przedsięwzięcia nie skutkowały znaczącą ogólną poprawą bezpieczeństwa przeciwpowodziowego dorzecza Odry, w szczególności dużych miast i skupisk ludności".
Krzysztof Kubiak, główny koordynator kontroli, mówi wprost: - Grozi nam powtórka powodzi z roku 1997. Mimo że dawno już powinny funkcjonować, nadal nie powstały najważniejsze inwestycje przeciwpowodziowe.
Te mające zapewnić bezpieczeństwo Dolnemu Śląskowi to zbiornik przeciwpowodziowy w Raciborzu i modernizacja Wrocławskiego Węzła Wodnego. Choć obie powinny być już dawno gotowe (pieniądze na nie pożyczył Bank Światowy), to w obu przypadkach nie została wbita w ziemię nawet łopata. W Raciborzu wciąż nie wykupiono nawet wszystkich terenów pod budowę zbiornika. Prace nad modernizacją wrocławskiego węzła mają ruszyć dopiero w tym roku.
Jeszcze gorzej jest z wałami przeciwpowodziowymi. Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych odpowiada za utrzymanie 1,3 tys. kilometrów wałów. Aż 77 proc. z nich stwarzało lub może stwarzać nadal zagrożenie!
Cały artykuł na stronach lokalnych środowego wydania "Gazety Wyborczej"
Zobacz, jak rozbudowali wrocławskie lotnisko >>