http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski półpisowski

Wojciech Szacki, Paweł Wroński
2012-02-22, ostatnia aktualizacja 2012-02-22 13:17

Prezydent Komorowski podczas spotkania z dziećmi
Prezydent Komorowski podczas spotkania z dziećmi
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

"Komoruski", "lokator Belwederu", "Bul-Komorowski" - propisowskie media nie kochają Bronisława Komorowskiego, ale na razie na nic wysiłki, bo prezydent cieszy się coraz większym uznaniem wśród wyborców PiS

Rośnie popularność prezydenta Bronisława Komorowskiego wśród wyborców PiS. - To problem dla PiS. Tak wysokie notowania miał Aleksander Kwaśniewski (na zdj.) i wygrał reelekcję w pierwszej turze - przypomina były polityk PiS
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Rośnie popularność prezydenta Bronisława Komorowskiego wśród wyborców PiS. - To...
SONDAŻ
Czy to fenomen, że prezydent Komorowski ma tak ogromne poparcie wśród zwolenników PiS?

Tak, bo najważniejsi politycy PiS nie szczędzą prezydentowi krytyki
Nie, bo zwolennicy PiS widzą, że prezydent jest prawicowy i konserwatywny
Nie, bo zwolennicy PiS doceniają, że jest ponad podziałami
Nie mam zdania

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Według ostatniego badania CBOS Bronisławowi Komorowskiemu ufa aż 52 proc. zwolenników PiS. Nie ufa 28 proc. Dla porównania, Donaldowi Tuskowi nie ufa prawie trzy czwarte wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego.

Komorowski w sondażach zaufania poprawia swe notowania od początku kadencji. Jest dziś niekwestionowanym liderem: (72 proc. wskazań, Donald Tusk - 44 proc., Kaczyński - 27 proc.). Co ciekawe, prezydenta nie dotknął kryzys popularności premiera Tuska i jego partii, choć Komorowski wielokrotnie podkreślał, że wywodzi się z Platformy.

Polacy chwalą też pracę prezydenta - na tle ocen Sejmu (docenia go 20 proc.) czy rządu (28 proc.) Komorowski (którego chwali aż 65 proc. badanych) wypada rewelacyjnie. Także w tym badaniu wywodzącego się z PO prezydenta docenia co drugi wyborca PiS, a krytykuje zaledwie co trzeci.

- To już teraz gigantyczny problem dla PiS przed wyborami prezydenckimi w 2015 r. Tak wysokie notowania miał Aleksander Kwaśniewski i wygrał reelekcję w I turze - przypomina były polityk PiS. I dodaje: - Wynik Komorowskiego pokazuje też, jak niewiele trzeba, by być dobrze ocenianym i ponadpartyjnie postrzeganym prezydentem. Widać też, jak katastrofalne błędy popełniał śp. Lech Kaczyński i jego otoczenie. On nigdy nie zbliżył się do takiego wyniku.

Czy prezydentowi zaszkodzą reformy Tuska

Sondaże śledzi Pałac Prezydencki. - To cieszy i zobowiązuje. Najważniejsze i najtrudniejsze jest dla prezydenta przekonanie, że działa w interesie nie tylko tych, którzy na niego głosowali, ale także tych, którzy byli mu przeciwni - podkreśla prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz. Zwraca jednak uwagę, że pozycja prezydenta jest inna niż przywódców partyjnych - bo ci zwracają się głównie do swych elektoratów, a przeciwko konkurencji politycznej.

Współpracownicy prezydenta Komorowskiego zauważają, że już na początku kadencji zyskał on zaufanie zwolenników lewicy. Równocześnie w 2010 r. w czasie sporu o krzyż przed Pałacem Prezydenckim przez zwolenników "smoleńskiej mgły" był postrzegany jako wróg numer jeden. To dymisji Komorowskiego, Tuska i Radosława Sikorskiego domagali się demonstranci wiosną 2011.

Od pół roku zauważalny jest systematyczny wzrost notowań w elektoracie PiS. Już zimą znalazły się w okolicy 50 proc. - Zapewne tej grupie społecznej odpowiada otwartość wobec środowiska prawicowego, jego koncepcja nowoczesnego patriotyzmu - dodaje prezydencki minister Sławomir Rybicki. Inni współpracownicy dodają, że nieco staroświecki, nawiązujący do wartości patriotycznych, przemawiający kaznodziejskim tonem prezydent po prostu podoba się statecznemu prawicowemu elektoratowi. W ich opinii zyskuje także poprzez dysonans, jaki powstaje między rzeczywistym prezydentem a jego wizerunkiem kreślonym w czarnych barwach przez opozycję i związane z PiS media.

Co ważne, nic nie wskazuje, że na notowania prezydenta wpływa jego wsparcie dla niepopularnych reform firmowanych przez Tuska. W środowiskach związanych z Pałacem mówi się nawet, że Komorowski gotowy jest patronować ponadpartyjnemu porozumieniu w sprawie reformy emerytalnej, gdyby PO nie udało się znaleźć porozumienia z PSL.

- Prezydent stwierdził wprost, że będzie te reformy wspierał, bo leżą w interesie kraju - mówi Nałęcz.

PiS: Komorowski kryje się za Tuskiem

Oficjalnie PiS sondaże bagatelizuje. - Sondaże zaufania nie są tożsame z poparciem politycznym. Długo liderem takich sondaży był Jacek Kuroń, który w wyborach prezydenckich wypadł słabo - komentuje wiceszef PiS Adam Lipiński. "Gazeta": A co z przykładem Kwaśniewskiego?

- Kwaśniewski to jednak polityk innego kalibru niż Komorowski. Prezydentem został jako przywódca obozu lewicy, a Komorowski był politykiem drugiego planu - odpowiada Lipiński.

- Tusk budzi większe emocje, a prezydent sprytnie kryje się za jego plecami. To, że ma niezłe notowania nawet wśród wyborców PiS, nic nie znaczy. Do wyborów jeszcze dużo czasu, a gdy przyjdzie do głosowania, to nasi zwolennicy na pewno nie poprą Komorowskiego - dodaje europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

- Polacy w relacjach z prezydentem doszli do stanu letniej akceptacji - tłumaczy dr Mikołaj Cześnik, socjolog z PAN i SWPS. - Urząd prezydenta daje politykowi pewną premię - wydaje się apolityczny, reprezentacyjny, a Komorowski to wrażenie potrafi umacniać. Nie budzi szczególnych emocji tym, co robi, większej uwagi nie przyciągają nawet jego gafy. Przybrał pozę sympatycznego dziadka, a to pasuje do wyobrażeń Polaków o prezydencie. Prawicowym wyborcom może podobać się także to, że ma liczną, tradycyjną rodzinę - uważa dr Cześnik.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 7
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':