http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyński: 67 lat nie przejdzie

pen
2012-02-21, ostatnia aktualizacja 2012-02-21 07:52

- Wygrane wybory i splendor władzy zawróciły w głowie premierowi - pisze Jarosław Kaczyński, prezes PiS w "Fakcie". I zapowiada sprzeciw wobec podniesienia i zrównania wieku emerytalnego.

Jarosław Kaczyński
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński
Tekst Jarosława Kaczyńskiego w "Fakcie" dotyczy planowanej przez rząd Donalda Tuska reformy systemu emerytalnego, która ma zrównać i podnieść wiek emerytalny do 67 lat.

"Przekonują nas, że chodzi o to, byśmy dostawali wyższe emerytury, a tymczasem chcą po prostu mieć pieniądze na spłatę ogromnych długów, które powstały przez ostatnie cztery lata ich rządów" - pisze Kaczyński. Dochodzi więc do wniosku, że "z wielu analiz wynika, że zarówno długość życia Polaków, stan ich zdrowia, w tym długość życia w zdrowiu, sprawność, a także prognozowane zmiany w sytuacji demograficznej Polski nie uzasadniają wydłużenia wieku emerytalnego, tak dla kobiet, jak i dla mężczyzn".

Jednak były minister finansów Marek Borowski w poniedziałkowym w artykule w "Gazecie" Wyborczej" pisał zupełnie co innego powołując się na konkretne statystyki: "Na zdrowy rozum wszystko jest jasne: żyjemy coraz dłużej, powinniśmy więc dłużej pracować. Statystyka nie kłamie. W 1995 r. mężczyzna żył przeciętnie 67,5 roku, a jeśli dożył 60. roku życia, mógł liczyć, że dożyje prawie 76 lat. Niewiele później, bo po 15 latach, w 2010 r., życie przeciętnego mężczyzny trwało już 72 lata, 60-latek żył jeszcze przeciętnie do 78,5 roku, a 65-latek - do 80 lat. Kobiety 15 lat temu żyły przeciętnie 76,5 roku, obecnie 80,5 roku. Kobiety 60-letnie w 1995 r. miały przed sobą przeciętnie jeszcze 20,5 roku życia, a w 2010 r. okres ten przedłużył się do 23,5 roku. Można przypuszczać, że w latach 2030-40 granice te przesuną się jeszcze bardziej".

Jarosław Kaczyński niespodziewanie porównaniem Polski do kucyka odrzuca przykłady Niemiec i Szwecji, które już zdecydowały o podniesieniu wieku emerytalnego. Pisze prezes PiS: "Rządowi eksperci za wzór stawiają nam dziś Niemców czy Szwedów, którzy wydłużają wiek emerytalny. To tak, jakby porównywać konia do kucyka. Jeśli Polacy będą mogli korzystać z takiego standardu i jakości życia, jak mieszkańcy krajów zachodniej Europy, wtedy będzie można ich zapytać, czy chcą dłużej pracować".

Potem twardo zapowiada, że PiS mówi stanowcze "nie" pomysłowi rządu Tuska. "Nie zgadzamy się na podwyższenie obowiązkowego wieku emerytalnego do 67 lat. Chcemy utrzymać obecne rozwiązania, gwarantujące prawo do emerytury kobietom od 60. roku życia, mężczyznom od 65. roku oraz wymagany staż ubezpieczeniowy (20 lat kobiety i 25 lat mężczyźny). Popieramy natomiast rozwiązania sprzyjające wydłużeniu czasu pracy ponad ustawowy wiek emerytalny dla osób, które chcą i mogą pracować" - pisze prezes PiS.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 2
  • 60 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':