Nowak był dziś gościem ''Przesłuchania'' w RMF FM. I zadeklarował tam: - Na A2 sytuacja jest trudna, ale dzień po dniu i godzina po godzinie konsekwentnie będziemy walczyli o przejezdność do Euro. (...) Panujemy nad sytuacją, współpracujemy z wykonawcami. Jest jeden szczególnie zagrożony odcinek - to jest odcinek C po Chińczykach, prowadzony przez firmę DSS, której staramy się pomagać jak możemy - wszystko w granicach prawa - żeby ten odcinek był przejezdny.
Zapewnił: - Wspieramy tę firmę, pomagamy jej. Maksymalnie szybko, jak możemy, płacimy za wykonane roboty. Ten odcinek jest pod szczególnym nadzorem, również moim osobistym. Będę podejmował takie decyzje, które ułatwią dokończenie tej inwestycji do końca maja 2012 roku, aby ta przejezdność była możliwa.
Choć politycznie zastrzegł: - Natomiast uczciwie mówię - nie mogę powiedzieć państwu dzisiaj, że na pewno będzie, skoro mogą się zdarzyć różnego rodzaju nieprzewidziane sytuacje. Chociażby bardzo poważne roztopy po intensywnej, śnieżnej zimie.
I nakreślił polityczny plan: - Mówienie o przejezdności wymaga przygotowania specustawy, którą ja rozpocząłem robić. Jesteśmy w finale prac nad tą ustawą tak, żeby odcinki, które będą możliwe do dopuszczenia do ruchu, były bezpieczne z punktu widzenia uczestników ruchu drogowego.
Ta ustawa ma zostać przyjęta ''w najbliższych tygodniach", ''czeka na wejście na Radę Ministrów i potem szybkie procedowanie w parlamencie". Co w niej będzie? Interesujący fragment dotyczy prędkości jazdy po nieukończonej autostradzie. - Planujemy przejezdność z prędkością 70-90 km na godzinę. Ten odcinek jest niewielki. Na wszystkich pozostałych odcinkach będzie normalna prędkość - 140 km na godzinę - obiecał Nowak.
Cała rozmowa z ministrem Nowakiem na stronie RMF