Decyzję o wspólnych obchodach przewodniczący
SLD, Leszek Miller miał podjąć 15 lutego i wyglądało na to, że zgodzi się na świętowanie 1 maja z Ruchem Palikota. Przesunął ją jednak o dwa dni i dzisiaj po południu zarząd Sojuszu ogłosi oficjalnie, że nie weźmie udziału w obchodach, które Palikot zaplanował w Sali kongresowej Pałacu Kultury.
- Przekonaliśmy się, że Ruch Palikota to nie jest żadna lewica. Ostatnie dni pokazały, że nie popiera naszego projektu podniesienia
płacy minimalnej i jest za podniesieniem wieku emerytalnego forsowanym przez rząd liberalnej prawicy - wylicza rzecznik SLD, Dariusz Joński. Według Jońskiego na 1 maja z Palikotem nie zgodziliby się też współpracujące z lewicą związki zawodowe (ostatnio SLD wszedł nawet w porozumienie z Solidarnością).
- Niech oni świętują sobie w Pałacu a my będziemy na ulicy, ze związkowcami i ludźmi
pracy - mówi Joński.