Schetyna - b. wicepremier i szef
MSWiA - ocenił w radiowym "Salonie Politycznym Trójki", że pierwsze tygodnie rządu pokazują, że potrzebna jest "integracja, dobre pomysły i twarda ich realizacja".
- Uważam, że teraz powinniśmy być wszyscy razem. Szczególnie teraz i szczególnie razem, bo jest trudna sytuacja" - mówił.
Powiedział, że jest umówiony w przyszłym tygodniu z premierem Tuskiem "na spokojną rozmowę, na analizę tej całej sytuacji".
Pytany, co by odpowiedział, gdyby premier zaproponował mu powrót do Rady Ministrów, odparł, że był w rządzie ponad dwa lata temu. - Proszę dać szansę, żebyśmy porozmawiali, wspólnie zanalizowali tę sytuację, ona jest poważna, ale nie jest dramatyczna - powiedział.
Na pytanie, czy wyklucza możliwość powrotu do rządu, odparł: - Nie, chcę porozmawiać i jestem absolutnie zaangażowany w to, aby rządowi pomagać.
- Jest tak, (...) że wszyscy wieszczą konflikt w Platformie, jakiś podział, alternatywy, koalicje. To jest absurd - rozbijać dziś scenę polityczną, kiedy rzeczywiście jesteśmy przed trudnymi scenariuszami - podkreślił Schetyna. Pytany, czy ma na myśli scenariusze dotyczące reformy emerytalnej, czy rekonstrukcji rządu, sprecyzował, że mówi o reformie i innych ustawach, które muszą zostać przeprowadzone przez parlament.
Premier
Donald Tusk zapowiedział w czwartek, że w okolicach stu dni od powołania rządu - które upływają 25 lutego - spotka się z kierownictwami wszystkich resortów. Podkreślił, że chce dokonać przeglądu, bo atmosfera wokół jego gabinetu jest "dość krytyczna". Pytany, czy dopuszcza rekonstrukcję rządu, Tusk odparł, że dopuszcza ją każdego dnia.