http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komisja majątkowa - skrywany raport rządu: Kościołowi ile się da

Marcin Pietraszewski
2012-02-17, ostatnia aktualizacja 2012-02-17 06:49

Komisja Majątkowa przyznała Kościołowi o wiele więcej rekompensat niż to było możliwe
Komisja Majątkowa przyznała Kościołowi o wiele więcej rekompensat niż to było możliwe
Fot. Kamil Gozdan / AG

Komisja Majątkowa przyznała zakonom i parafiom o kilkaset więcej rekompensat, niż one same złożyły wniosków. Były wnioski, które Komisja rozpatrywała "na tak" po kilka razy! Akta 57 spraw zniknęły

SONDAŻ
Czy jesteś zaskoczony/a wnioskami dotyczącymi działalności Komisji Majątkowej, które przedstawia ujawniony przez ''Gazetę'' raport?

Tak
Nie

"Gazeta Wyborcza" poznała rządowy raport o pracy Komisji Majątkowej, która przez 22 lata rozpatrywała roszczenia instytucji Kościoła katolickiego. Archiwum Komisji na polecenie Donalda Tuska badali prawnicy z działu kontroli kancelarii premiera.

Kancelaria odmówiła ujawnienia raportu. Znaleźliśmy go jednak w aktach sprawy przeciwko członkom Komisji podejrzanym o korupcję i działanie na szkodę skarbu państwa. Śledztwo prokuratury i CBA sprawiło, że rząd rok temu rozwiązał Komisję.

53-stronicowy raport to opis strat skarbu państwa i niespotykanego bałaganu. Oto najważniejsze ustalenia:

* Dokumenty Komisji istniały wyłącznie w formie papierowej. Nie rejestrowano dat złożenia wniosku przez parafie czy zakony. Nie było informacji o roszczeniach, sposobie i czasie ich zaspokojenia, wartości przekazanych gruntów. Jeden wniosek bywał rozpatrywany kilkakrotnie, rekord to 15 rozstrzygnięć w jednej sprawie! Nie sposób ustalić, czy i komu skarb państwa dał więcej, niż się należało.

"Komisja nie prowadziła takich statystyk, twierdząc, że informacje te można znaleźć w kuriach lub parafiach" - czytamy w raporcie.

* Teczki były nieopisane i nieuporządkowane, bez spisu treści. Nie można więc stwierdzić, czy są kompletne. Zaginęły akta co najmniej 57 spraw. Nie wiadomo, kto za to odpowiada. Nie prowadzono bowiem rejestru pobierania dokumentów.

* 12 członków Komisji powoływanych przez MSWiA miało dbać o interes państwa (pozostałych 12 mianował sekretarz Episkopatu Polski), ale nie robiło tego należycie. Nie weryfikowali przedstawianych przez pełnomocników Kościoła wycen gruntów, o które się ubiegali - mimo że MSWiA miało pieniądze, by opłacić własnych biegłych! Nie sprawdzali, czy ziemia, którą przekazują, należy do państwa. Co najmniej w jednym przypadku Kościół dostał tereny, które od pięciu lat były już w prywatnych rękach.

Nie sporządzano protokołów głosowań i niechlujnie spisywano uzasadnienia decyzji. Efekty? Np. zakon cystersów w 1994 r. dostał grunty w Krakowie. W ugodzie zapomniano napisać, że to wyczerpuje roszczenia. I w 2004 r. cystersi znowu złożyli wniosek. Dostali od Komisji 66 mln zł odszkodowania.

* Członków Komisji powoływano bez żadnych kryteriów, nie weryfikowano ich kompetencji. Nie sprawdzano, czy nie dochodzi do konfliktu interesów. W 1992 r. rządowym członkiem Komisji został radca prawny Romuald Soroka. Po dwóch latach Episkopat powołał go nagle na swego przedstawiciela. - Nie było w tym żadnego konfliktu interesów. Do swoich zadań zawsze podchodziłem rzetelnie i zgodnie z prawem - zapewnia nas Soroka.

* Przez 22 lata nie skontrolowano Komisji ani razu. "Poza publicznie podnoszonymi wątpliwościami nie było żadnego mechanizmu korygującego jej działalność" - czytamy w raporcie.

Autorzy sugerują, by ich raport "skłonił do głębszej refleksji i był wykorzystany do analizy pracy pozostałych komisji prowadzących postępowania regulacyjne wobec innych Kościołów i grup wyznaniowych". Te komisje wciąż działają.

Raport wylicza, że instytucje Kościoła katolickiego złożyły 3063 wnioski o rekompensaty za mienie utracone w PRL. Ale Komisja wydała aż 3593 decyzje. W 142 przypadkach nie uzgodniła stanowiska. Przyznała 143 mln zł odszkodowań i 66,5 tys. ha gruntów. Ich wartości nie można dziś ustalić.

Od grudnia w sądzie jest akt oskarżenia przeciwko sześciu członkom Komisji oskarżonym o korupcję i działanie na szkodę skarbu państwa.

Kancelaria premiera powiadomiła nas w czwartek, że raport dostali już prokurator generalny i szef CBA.

Przeczytaj też: ''Poza wszelką kontrolą'' - komentarz Katarzyny Wiśniewskiej



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 57
  • 23
  • 23
  • 139
  • 3
  • 472 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    247 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':