- Na wniosek pełnomocnika Katarzyny W. komendant wojewódzki wydał na to zgodę i
kobieta została objęta policyjną ochroną - powiedział rzecznik śląskiej policji podinspektor Andrzej Gąska.
Związane z tym działania i procedury zgodnie z przepisami są objęte klauzulą niejawności. Dlatego
policja nie informuje, w jaki sposób chroniona jest matka Magdy i jak długo będzie objęta ochroną.
Pomysł ochrony dla Katarzyny W. wynika z emocji, jakie od początku towarzyszyły sprawie dziewczynki. Półroczna Magda zginęła 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że
dziecko uprowadzono z wózka, gdy straciła przytomność na ulicy.
Potem przyznała, że dziewczynka zmarła na skutek nieszczęśliwego wypadku, a ona w panice ukryła jego ciało. Wskazała miejsce zostawienia zwłok - w zrujnowanym budynku kolejowym w Sosnowcu.
Prokuratura postawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Katarzyna W. przyznała się do winy. Grozi jej od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Pod adresem matki padało wiele oskarżeń. M.in. z tego powodu rodzina kobiety nie chciała, by uczestniczyła ona w środę pogrzebie córki - Katarzyna W. wnioskowała o przepustkę z aresztu, ale później wycofała się z tego. W pogrzebie dziewczynki w Sosnowcu uczestniczyło półtora tysiąca osób.
Wczoraj Katarzynę W. zwolniono z aresztu. Będzie odpowiadać z wolnej stopy.