http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi

śmik
2012-02-15, ostatnia aktualizacja 2012-02-15 19:26

W czasie rejsu linii lotniczych Czech Airlines z Warszawy zmarł kapitan samolotu. Maszyną bezpiecznie wylądował drugi pilot.

Rejsowy samolot ATR leciał z Warszawy do Pragi. Na pokładzie było 46 pasażerów. W czasie lotu pilot zasłabł i wkrótce zmarł. Według przewoźnika "jego życie nie mogło zostać uratowane". Maszyną bezpiecznie wylądował na lotnisku w stolicy Czech drugi pilot. Linie Czech Airlines zapewniają, że "pasażerom nie zagrażało żadne niebezpieczeństwo".

Na warszawskim lotnisku powiedziano nam, że samolot przyleciał z Pragi do Warszawy z dwugodzinnym opóźnieniem i mniej więcej z takim poślizgiem, o godz. 16.50 wyleciał w powrotną drogę do stolicy Czech. - Nie mieliśmy jednak sygnałów, że coś dzieje niedobrego na pokładzie. Nie było planów zawracania do Warszawy - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik warszawskiego lotniska.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':