- Chcemy, żeby polityka skupiła się na realnych działaniach, dlatego składamy projekty, które odpowiadają na oczekiwania społeczne - powiedział rzecznik
PSL Krzysztof Kosiński.
Projekty Stronnictwa, z którymi zapoznała się PAP, wynikają z toczącej się debaty w sprawie ACTA.
Projekt pierwszy: pliki w sieci Pierwszy projekt PSL, dotyczy korzystania w internecie z utworów np. filmowych czy muzycznych na własny użytek. Zaproponowane zmiany - zdaniem PSL - stworzą możliwość swobodnego i legalnego wykorzystania plików w internecie. Będzie ono jednak ograniczone do określonego kręgu osób (np. znajomych z Facebooka). Stronnictwo przekonuje, że takie rozwiązania nie będą naruszać praw twórców.
Projekt drugi: przechowywanie billingów do 6 miesięcy Druga z przygotowanych przez PSL zmian dotyczy prawa telekomunikacyjnego. Projekt przewiduje skrócenie czasu przechowywania billingów do 6 miesięcy. Obecne przepisy nie ograniczają katalogu przestępstw, przy których służby mogą sięgać po billingi. Prawo przewiduje też, że służby mogą przechowywać dane telekomunikacyjne przez dwa lata. To najdłuższy możliwy okres przewidziany przez unijną dyrektywę retencyjną. - Bardzo nas cieszy, że na te zmiany jest zgoda koalicjanta i mamy nadzieję, że ta ustawa będzie priorytetem i uda się ją szybko przeprowadzić przez Sejm - podkreślił Kosiński.
Premier
Donald Tusk w czasie debaty o umowie ACTA poinformował, że jest już kierunkowa decyzja, by przechowywanie danych telekomunikacyjnych obywateli zostało ograniczone z obecnych dwóch lat do dwunastu lub nawet sześciu miesięcy.
Projekt trzeci: zmiany w sądownictwie Trzeci projekt PSL, który będzie przedstawiony dzisiaj dotyczy zmiany w ustawie o ustroju sądów powszechnych. Związany jest z planami resortu sprawiedliwości, który chce zniesienia mniejszych sądów rejonowych i przekształcenia ich w wydziały
zamiejscowe większych sądów, czemu ludowcy są przeciwni. Spotkanie ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina z klubem PSL w tej sprawie pod koniec stycznia nie przyniosło porozumienia.
PSL proponuje przeniesienie części spraw niewymagających osobistego stawiennictwa stron do sądów o mniejszym napływie spraw (np. decyzją prezesa sądu okręgowego). Ludowcy chcą też umożliwić delegowanie sędziów przez prezesa sądu okręgowego, np. na pół roku, z jednego do drugiego sądu rejonowego, aby usprawnić orzekanie w tych sądach, gdzie istnieją zaległości w rozpatrywaniu spraw.
Według ludowców resort sprawiedliwości proponuje likwidację 122 sądów rejonowych w powiatach. - Nie chcemy kastracji części powiatów. W niektórych miastach powiatowych te sądy są likwidowane, a w niektórych nie. To jest też nastawianie społeczności przeciwko sobie, bo w jednej miejscowości będzie sąd, a w innej nie. My chcemy podejść do sprawy w sposób całościowy - albo nie likwidujemy w ogóle małych sądów, albo przyjmujemy naszą propozycję dotyczącą delegowania sędziów - podkreślił Kosiński.
Resort sprawiedliwości chce przekształcić mniejsze sądy rejonowe w wydziały zamiejscowe większych sądów. Przekonuje, że z punktu widzenia obywateli absolutnie nic się nie zmieni. Do tych zmian PO nie potrzebuje zgody koalicjanta, bo reorganizację można przeprowadzić poprzez rozporządzenie ministra. Ludowcy chcą jednak poprzez swój projekt - jak to określają - "pomóc Gowinowi odejść od planu likwidacji sądów".
Resort sprawiedliwości podkreśla jednak, że reorganizacja to nie likwidacja.