-
Katolicy powinni przestać płacić podatki, bo utrzymują tych, którzy niszczą Polskę i
Kościół - ogłosił przed tygodniem w
Radio Maryja o. Tadeusz Rydzyk. - Powinien być powszechny zryw - nie dajemy wam nic - stwierdził.
Dlaczego? Zarzucił Platformie Obywatelskiej i prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, że z jednej strony "podpierają się Kościołem", a z drugiej działają przeciwko katolickiej TV Trwam. Redemptoryście chodziło o decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która odmówiła jego stacji koncesji na nadawanie na cyfrowym multipleksie.
O wezwanie o. Rydzyka pytała w niedzielę w ''Siódmym Dniu Tygodnia'' w Radio Zet Monika Olejnik.
Jacek Sasin z
PiS: - Państwo jest wspólnym dobrem. Wszyscy, którzy płacimy, domagamy się realizacji naszych praw. Jeśli państwo nie chce realizować naszych praw, a prawem widzów TV Trwam i słuchających RM jest to, aby mogli oglądać i słuchać, jeśli państwo to prawo odbiera - naturalną jest odpowiedź w postaci obywatelskiego nieposłuszeństwa - przekonywał. - To absolutnie przyjęte w cywilizowanym świecie, kiedy państwo godzi w prawa obywatela - dodał.
Częściowo zgodził się z nim Tadeusz Cymański (Solidarna
Polska): - Koncesja dla Radia Maryja to oczekiwanie ponad miliona ludzi - oświadczył. A wypowiedź Rydzyka określił jako "dramatyczną". - Okoliczności nienadania koncesji są skandaliczne, stąd dramatyczna i kontrowersyjna reakcja - oceniał.
Nie zgodzili się z nimi inni uczestnicy audycji. Monika Olejnik przypomniała, że niektórzy księża głoszą, że niepłacenie podatków jest grzechem.
Prezydencki doradca Tomasz Nałęcz: - Gdyby polskie państwo nie chciało przyjmować słuchaczy Radia Maryja do szkół, odmawiało opieki zdrowotnej, to miałoby sens. A tak jest to skrajnie nieuczciwe. Bo ktoś kogo partykularny interes nie został zrealizowany namawia innych do narażenia się na surowe represje. Niepłacenie podatków oznacza bardzo wysoką karę - podkreślił. Na miejscu ojca Rydzyka bardzo zastanowiłbym się czy narażać słuchaczy na represje, bo to często ludzie biedni.
- Pierwsza osoba która nie zapłaci podatków, w uzasadnieniu powoła się na PiS w urzędzie skarbowym. Potem odwoła się do izby skarbowej i tam zostanie to odpowiednio potraktowane. Zobaczymy - wtórował mu Marek Siwiec (
SLD)