http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mucha: Uderzono we mnie. Cały czas się uczę

pen
2012-02-10, ostatnia aktualizacja 2012-02-10 13:38

Minister sportu Joanna Mucha kolejny raz tłumaczy się z nominacji na wiceszefa Centralnego Ośrodka Sportu dla Marka Wieczorka, który współpracował z jej sztabem wyborczym. - Zniszczono człowieka, żeby we mnie uderzyć - powiedziała Mucha w piątek w TVN24.

Joanna Mucha, PO
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Joanna Mucha, PO
Centralny Ośrodek Sportu podlega ministerstwu Joanny Muchy. Nadzoruje on m.in. najważniejsze sportowe bazy w Spale, Zakopanem, Szczyrku, Wałczu, we Władysławowie i w Giżycku. Nominację na wiceszefa COS Marek Wieczorek dostał w połowie stycznia.

Jednak Wieczorek w ostatnich wyborach współpracował ze sztabem Joanny Muchy (PO).

Podważano też jego kompetencje do zarządzania COS. W Lublinie ma salony kosmetyczno-fryzjerskie. Był też w jury wyborów Miss Polski Nastolatek. Jego spółka przez dziesięć lat (do 2006 roku) prowadziła klub dyskotekę w miasteczku akademickim UMCS.

Mucha od początku podkreślała, że Wieczorek ma kompetencje w zarządzaniu firmami, dlatego go wybrała na to stanowisko (nie było konkursu).

- Przepraszam za moje emocjonalne podejście w pierwszych chwilach tej sprawy - mówiła w piątek w TVN24 Joanna Mucha. I dodała: - Człowieka zniszczono, żeby uderzyć we mnie. On się bardzo dobrze zna na tym, jest ekonomistą, zarządzał firmą podobną do COS, która miała cztery ośrodki wypoczynkowe i zatrudniała 800 osób - tłumaczyła.

Mucha uczy się sportu

Skomentowała też odwołanie weekendowego meczu o Superpuchar (między Legią i Wisłą), który miał być rozegrany na Stadionie Narodowym. Zastrzeżenia do bezpieczeństwa imprezy miała jednak policja.

- Nie powiedziałabym, że policja przesadza z ostrożnością w sprawie Stadionu Narodowego. Mecz Legia-Wisła to mecz podwyższonego ryzyka - stwierdziła minister sportu - Ale trzeba sobie zadawać też pytanie, czy my chcemy zamykać kibiców w klatkach? Tak było w wielu państwach, ale one odeszły od tego - dodała.

Prowadzący rozmowę Jarosław Kuźniar zapytał, czy to prawda, że minister Mucha pytała, kto wyznaczył drużyny do Superpucharu. Tradycyjnie grają w nim mistrz Polski ze zdobywcą Pucharu Polski, więc nikt ich nie wyznacza.

- Nie do końca. Nie wiedziałam po prostu, że ten mecz to jest Superpuchar. Zresztą ja od początku nie udawałam, że świetnie znam się na drużynach. Cały czas się uczę - powiedziała Mucha.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 3
  • 85 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':