Wyrok zapadł we wtorek, ale przewodniczący sądu koleżeńskiego Andrzej Jankowski uznał, że podsądny pozna orzeczenie z listu. Polecony dotarł wczoraj po południu. Pawelec został wykluczony za to, że "...publicznie nazwał ś.p. Mariana Sołtysiaka, Barabasza, zbrodniarzem, którego upamiętnienie byłoby zbrodnią". W wyroku nie ma uzasadnienia.
W oddziale "Wybranieccy", którym dowodził "Barabasz", Pawelec był dowódcą zwiadu konnego. - Teraz, po dwudziestu latach wolności, dowiedziałem się, że w Polsce nie można mówić prawdy - komentuje wyrok. - Najgorsze, sądzili mnie ludzie, którzy z AK nie mieli z nic wspólnego
Rozprawy w sprawie Pawelca odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Sędziowie odrzucili wniosek o przesłuchanie Aliny Skibińskiej i Anny Tokarskiej-Bakir, które badały historię oddziału "Wybranieccy".
Źródło: Gazeta Wyborcza