http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zarzuty dla wiceszefa BOR. A ekspert Kaczyński walczy o odszkodowanie

Wojciech Czuchnowski
2012-02-10, ostatnia aktualizacja 2012-02-09 20:15

Ppłk Jarosław Kaczyński - ekspert, który wydał negatywną opinię o działaniach BOR przed katastrofą smoleńską - walczy z Biurem o 406 tys. zł ekwiwalentu za mieszkanie służbowe

Oficer BOR
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Oficer BOR
Na podstawie opinii współautorstwa ppłk. Kaczyńskiego Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła wczoraj zarzuty wiceszefowi BOR gen. Pawłowi Bielawnemu. Ma być odpowiedzialny za błędy przy organizacji wizyt w Smoleńsku w kwietniu 2010 r.

Bielawny przyszedł rano na przesłuchanie. Odmówił składania zeznań. Stwierdził tylko, że nie przyznaje się do winy. Potem oddał się do dyspozycji szefa MSW, a ten odwołał go ze stanowiska, bo z prokuratorskimi zarzutami nie można być wiceszefem BOR. Pozostanie w dyspozycji szefa Biura.

Rzeczniczka praskiej prokuratury prok. Renata Mazur powiedziała, że zarzuty są dwa: niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w dokumencie. Ich dokładna treść jest tajna, ale pokrywają się z ujawnionymi niedawno wnioskami biegłych, którzy na zlecenie prokuratury oceniali pracę BOR podczas wizyt delegacji z premierem Donaldem Tuskiem (7 kwietnia 2010 r.) i prezydentem Lechem Kaczyńskim, która zakończyła się katastrofą (10 kwietnia 2010 r.). Biegli uznali, że BOR powinien zbadać przed wizytami lotnisko, a jego funkcjonariusze powinni być obecni na płycie przed lądowaniem. BOR odrzuca te argumenty, twierdząc, że za stan lotniska odpowiadała strona rosyjska, a funkcjonariusze ochrony byli przy prezydencie Kaczyńskim i razem z nim zginęli w katastrofie.

Informując o zarzutach prok. Mazur mówiła, że biegli, którzy wydali negatywną opinię o działaniach BOR, ''doskonale znają problematykę działań'' tej formacji. Zapewniała, że żaden z nich nie jest w sporze prawnym z BOR i nie wypowiadał się publicznie, oceniając zachowania Biura przy katastrofie smoleńskiej.

Biegłych jest dwóch. Pierwszy to były oficer jednostek specjalnych płk Stanisław Kulczyński. Drugi to ppłk Jarosław Kaczyński, w 2006 r. wiceszef BOR.

Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście eksperci nigdy nie wypowiadali się publicznie o postawie BOR w Smoleńsku. Żadnej takiej wypowiedzi płk. Kulczyńskiego nie znaleźliśmy. Ale okazuje się, że długo przed wydaniem ekspertyzy miał już na ten temat wyrobione zdanie ppłk Kaczyński. 25 maja 2011 r. w programie ''Dzień dobry TVN'' komentował przygotowania do wizyty w Polsce prezydenta Baracka Obamy. Stwierdził, że amerykańskie służby specjalne nie oddadzą odpowiedzialności polskim służbom, ''tym, którzy rok temu przygotowywali i nie potrafili przygotować wizyty własnego prezydenta w Smoleńsku''.

- Czyli 10 kwietnia w Smoleńsku pokazaliśmy, że nie daliśmy sobie rady, i teraz Amerykanie nam nie ufają? - dopytywała Jolanta Pieńkowska.

- Przypuszczam, że tak. Bardzo możliwe, że tak właśnie jest - odparł ppłk Kaczyński.

Okazuje się, że może on też mieć powody, by czuć żal do BOR. Przegrał przed sądem administracyjnym proces o przywrócenie do służby, z której został zwolniony w 2006 r.

Do dzisiaj jest z Biurem w sporze o ekwiwalent za mieszkanie służbowe. Według naszych źródeł chodzi o 406 tys. zł, ale w kolejce oczekujących jest przed nim aż 740 innych osób.

Walcząc o ten ekwiwalent, ppłk Kaczyński skierował od 2008 r. 25 wniosków, zażaleń i odwołań w sprawie braku wypłaty pieniędzy. W lipcu 2011 r. wynajęty przez niego adwokat wysłał do BOR przedprocesowe wezwanie do zawarcia umowy o wypłatę. Podpułkownik starał się też o pomoc finansową z BOR na cele budownictwa mieszkaniowego. Wniosek złożył 3 października 2011 r., a gdy mu odmówiono (12 listopada), odwołał się. Był już wtedy biegłym prokuratury.

Pytana, czy w tym kontekście można mówić o obiektywizmie eksperta, prok. Mazur mówi: - Sprawa w sądzie zakończyła się w 2008 r. Na temat sporu o mieszkanie nic nie wiem.

A wypowiedź w TVN? Prok. Mazur: - To była jednorazowa opinia i dotyczyła wizyty prezydenta Obamy. Trudno się ustosunkować do jednego zdania.

Ppłk Kaczyński, odkąd został ekspertem, nie rozmawia z mediami.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':