http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Biedni w Polsce. Ubyło ich 8 mln. Najwięcej w całej UE

Marcin Bojanowski
2012-02-09, ostatnia aktualizacja 2012-02-09 11:48

Łódź, bezdomny ogrzewa się przy okienku wentylacyjnym pubu ''IRISH PUB''
Łódź, bezdomny ogrzewa się przy okienku wentylacyjnym pubu ''IRISH PUB''
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Ubywa nam biednych najszybciej w całej Unii. Liczba Polaków, którzy nie mogą związać końca z końcem, w sześć lat zmniejszyła się z 13 do 5 milionów - wynika z najnowszego raportu Eurostatu

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Ponad 40 mln Europejczyków żyje w biedzie - wynika z opublikowanego wczoraj raportu europejskiego biura statystycznego Eurostat. Kogo Unia uznaje za biednego? Osoby, które nie mają pieniędzy, żeby zapłacić za mieszkanie, prąd i ogrzewanie, nie jeżdżą na wakacje, nie mają np. pralki, kolorowego telewizora czy telefonu. Wystarczy spełnić cztery z dziewięciu takich kryteriów, by zostać zaliczonym do tej grypy.

W Polsce według Eurostatu żyje 5 mln takich osób. Jeszcze sześć lat temu było ich prawie 13 mln. Tak szybkiego spadku liczby ludzi żyjących w biedzie nie zanotowano w żadnym innym europejskim kraju. O ile w Polsce w biedzie nadal żyje 14 proc. Polaków (spadek w sześć lat z 34 proc.), o tyle w Bułgarii czy Rumunii końca z końcem nie może związać ponad 30 proc. społeczeństwa. Na Łotwie, Litwie czy Węgrzech - ponad 20 proc.

- Przyzwyczailiśmy się narzekać, że jest u nas bardzo źle i przez to nawet nie zauważamy, jak na naszych oczach poprawiają się warunki życia Polaków - mówi dr Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Skąd tak szybka poprawa? - Kurczenie się sfery ubóstwa było możliwe m.in. dzięki spadkowi bezrobocia - mówi Wyżnikiewicz. W ciągu sześciu lat spadło ono według Eurostatu niemal o połowę - z 18 do 10 proc. Jednocześnie rosła pensja minimalna - z 849 zł w 2005 r. do 1500 zł w tym. - Dużą rolę odegrał też napływ funduszy europejskich - dodaje.

Pomogły zwłaszcza dopłaty bezpośrednie dla rolników. Od wejścia Polski do Unii trafiło do nich prawie 9 mld zł. Do tego trzeba dodać Program Rozwoju Obszarów Wiejskich - to kolejne 9 mld zł.

Optymizm studzi prof. Hanna Palska, socjolożka z Collegium Civitas. - Pamiętajmy, że ponad 2 mln osób wyjechało pracować za granicę. To znacznie poprawiło statystyki - tłumaczy. Jej zdaniem raport Eurostatu bazujący na ankietach przeprowadzanych przez krajowe urzędy statystyczne (w Polsce GUS) nie pokazuje pełnego obrazu polskiej biedy.

- Polacy wstydzą się biedy, nie chcą się przyznać przed ankieterami, że żyją w nędzy. Z moich badań wynika, że zazwyczaj odpowiadają, że są przeciętni. Inni mają gorzej - mówi prof. Palska. Zwraca też uwagę, że choć pensja minimalna w Polsce rosła, to gwarantuje ona wynagrodzenie jedynie zatrudnionym na etatach. - Na umowach śmieciowych już nie - dodaje.

Polsce wciąż daleko do europejskiej średniej. Przeciętnie w Europie w biedzie żyje 8 proc. mieszkańców. W najbogatszych krajach - Szwajcarii, Norwegii, Szwecji czy Luksemburgu - ten odsetek nie przekracza nawet 2 proc.

Obok pięciu milionów Polaków żyjących w biedzie drugie tyle znalazło się w kategorii "zagrożonych ubóstwem". Ich miesięczne dochody na osobę w rodzinie nie przekraczają 688 zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 2
  • 1
  • 2
  • 11
  • 74 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    113 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':