http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ekstradycja prokuratora do Rosji

kuba, Kraków
2012-02-09, ostatnia aktualizacja 2012-02-08 19:24

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zgodził się na ekstradycję byłego zastępcy prokuratora obwodu moskiewskiego Aleksandra Ignatienki

Aleksander Ignatienko
Fot. EAST NEWS
Aleksander Ignatienko
Rosjanin czeka w nowosądeckim areszcie. - Jest pod obserwacją 24 godziny na dobę. Zostaliśmy pouczeni, że komuś może zależeć na jego śmierci. Każdy, kto się chce z nim spotkać, jest sprawdzany - słyszymy w nowosądeckim areszcie.

Ignatienko - były pierwszy zastępca prokuratora obwodu moskiewskiego - jest oskarżany o chronienie nielegalnych kasyn w Rosji. Został zatrzymany 1 stycznia w rejonie Zakopanego na podstawie listu gończego Interpolu. Posługiwał się sfałszowanym łotewskim paszportem.

Wczorajsze posiedzenie sądu na wniosek obrońcy Rosjanina odbyło się za zamkniętymi drzwiami. - Mój klient ze względów bezpieczeństwa obawia się nawet ujawnienia swojego aktualnego wizerunku - mówi Marcin Lewczak, adwokat Ignatienki z urzędu.

Decyzja sądu o ekstradycji nie jest prawomocna. Można się od niej odwołać w ciągu siedmiu dni. Jeśli tak się nie stanie, materiały sprawy trafią do ministra sprawiedliwości, który podejmie ostateczną decyzję.

W styczniu "Moskowskij Komsomolec" napisał, że jeśli dojdzie do ekstradycji, to Ignatienko może nie przeżyć powrotu do Rosji. - Jeśli pojawią się przesłanki, że po ekstradycji nie będzie miał zagwarantowanego rzetelnego postępowania i może mu grozić niebezpieczeństwo przed wydaniem wyroku, to jest to podstawa, by nie zgodzić się na ekstradycję - uważa Jacek Białas, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':