- Trwają ostatnie prace w resorcie, ostatnie konsultacje, myślę, że w ciągu najbliższych dni partnerzy społeczni - centrale związkowe, organizacje pracodawców oraz inne organizacje - otrzymają projekt do konsultacji i będzie on dostępny na stronach internetowych - mówił minister
pracy na konferencji prasowej.
Kosiniak- Kamysz zapowiedział, że projekt będzie zawierał jedynie propozycje podniesienia wieku emerytalnego, nie znajdzie się w nim rozwiązanie forsowane przez PSL, aby umożliwić matkom przechodzenie na wcześniejszą emeryturę: po urodzeniu każdego kolejnego dziecka czas pracy byłby skracany o trzy lata. - Cieszę się, że propozycja PSL-u odbiła się tak szerokim echem i jest tak żywo komentowana. Myślę, że ona poszerza bardzo debatę publiczną na ten temat. Ale wychodzimy z tym projektem, o którym mówił pan premier Donald Tusk w expose, i liczymy, że w trakcie konsultacji społecznych będą się pojawiały różne propozycje i jest otwartość na wsłuchanie się w te propozycje. PSL będzie na pewno podtrzymywać swój projekt. Mnie osobiście bardzo się on podoba - mówi Kosiniak-Kamysz. I ma nadzieję na porozumienie w koalicji w tej sprawie. - Wierzę, że koalicja potrafi ze sobą rozmawiać i znajdować najlepsze rozwiązania. Tak było w przypadku składki na ubezpieczenie zdrowotne dla rolników, gdzie do konsultacji społecznych wyszedł jeden projekt, który ostatecznie na rządzie został przyjęty w nieco zmienionej wersji. Więc to jest ten etap, w którym warto się wsłuchać w różne głosy - deklaruje minister. Prezydent Komorowski zaprosił na dziś do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli klubów parlamentarnych, chce poznać ich opinie w sprawie reformy systemu emerytalnego.
W spotkaniu uczestniczyli m.in. szefowie klubów: PO - Rafał Grupiński; Ruchu Palikota -
Janusz Palikot; PSL - Jan Bury;
SLD - Leszek Miller; Solidarnej Polski - Arkadiusz Mularczyk. Klub PiS reprezentuje posłanka Józefa Hrynkiewicz.
Oraz małżonka prezydenta Anna Komorowska, minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz oraz ministrowie z Kancelarii Prezydenta.
Rząd planuje zrównać wiek emerytalny kobiet oraz mężczyzn i stopniowo podnieść do 67 lat. Ale musi do tego przekonać nie tylko opozycję, ale i swojego koalicjanta. Na podwyższenie i zrównanie wieku emerytalnego nie zgadzają się zarówno PiS i Solidarna
Polska, jak i SLD. PSL proponuje z kolei wcześniejszą emeryturę dla kobiet, które mają
dzieci.
Rzecznik rządu Paweł Graś zapowiada, że w piątek, jeszcze przed zakończenie prac nad finalnym projektem tej ustawy, dojdzie do spotkania z Radą Programową Kongresu Kobiet. - Premier rozumie specyficzną sytuację kobiet, które nie tylko wykonują swój zawód, ale bardzo intensywnie zajmują się wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu. To trzeba docenić. Na pewno o tej szczególnej roli kobiet w najbliższych dniach, tygodniach i miesiącach będziemy rozmawiać. Z jakimi finalnymi skutkami i rozwiązaniami - zobaczymy - mówił dziś rano rzecznik rządu.
W planach jest także spotkanie premiera z prezydium Komisji Trójstronnej.
- Reforma emerytalna to największe wyzwanie tej kadencji. Bardzo dobrze się stało, że prezydent włączył się w dyskusję na ten temat - mówił Graś jeszcze przed spotkaniem u prezydenta - W rządzie cały czas trwa dyskusja w sprawie. konkretnych rozwiązań, która - jego zdaniem - potrwa pewnie do ostatniego momentu.