http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

E-sąd znowu ma wolne etaty. Nie trzeba skończyć prawa

kad
2012-02-08, ostatnia aktualizacja 2012-02-07 21:26

Minister Gowin w gmachu sądu elektronicznego w Lublinie. Od lewej: prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie Marek Wolski, minister Jarosław Gowin, a wita się z nim Wojciech Wolski, prezes Sądu Rejonowego Lublin-Zachód
Minister Gowin w gmachu sądu elektronicznego w Lublinie. Od lewej: prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie Marek Wolski, minister Jarosław Gowin, a wita się z nim Wojciech Wolski, prezes Sądu Rejonowego Lublin-Zachód
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA

Sąd elektroniczny szuka kilkunastu pracowników. Oferuje im pensje w granicach 1,8 tys. złotych brutto miesięcznie


Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA Święto Niepodległości w Lublinie, Plac Litewski
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Święto Niepodległości w Lublinie, Plac Litewski
Święto Niepodległości w Lublinie, Plac Litewski
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Święto Niepodległości w Lublinie, Plac Litewski

Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
E-sąd z siedzibą przy ul. Bocznej Lubomelskiej w Lublinie to formalnie VI wydział cywilny lubelskiego sądu rejonowego. Rozpatruje proste pozwy m.in. o niezapłacone rachunki za telefon. Zdarzają się i kwoty liczone w milionach. Pozew do e-sądu można złożyć z domu lub biura, wystarczy mieć komputer z internetem. Gdy sąd nakaże dłużnikowi zapłatę, wyrok - także siecią - można przesłać komornikowi, a ten zajmie się egzekucją.

Sąd elektroniczny powstał dwa lata temu i bije rekordy popularności - wpłynęło do niego prawie 2,5 miliona pozwów! Powód, zdaniem ekspertów jest prosty: wiele firm, instytucji czy zwykłych obywateli zaufało elektronicznemu wymiarowi sprawiedliwości. Dzięki temu złożyło pozwy w sprawach, które być może nigdy nie trafiłyby na rozprawę do tradycyjnego, papierowego sądu, bo szkoda było na nie zachodu.

Zalety wirtualnego sądu dostrzega również rząd. Jesienią w Poznaniu, na jednej z największych imprez polskiej prezydencji w UE, Polska pochwaliła się lubelskim sądem jako znakomitym przykładem działania e-administracji.

Ministerstwo sprawiedliwości regularnie daje też nowe etaty dla e-sądu. Tak jest właśnie teraz. Chętni na 12 wolnych miejsc (w tym dla jednego informatyka) mogą składać dokumenty do 15 lutego.

Zwycięzcy konkursu dostaną umowy na czas określony jako tzw. urzędnicy-stażyści. Po zakończeniu umów i zdaniu wewnętrznego egzaminu mogą liczyć na zatrudnienie bezterminowe. Miesięczna pensja stażysty waha się w granicach ok. 1,8 tys. złotych brutto. W wymaganiach nie ma słowa o wykształceniu prawniczym. Preferowane byłoby jednak doświadczenie w pracy biurowej w sądownictwie. Do obowiązków stażysty należeć będzie m.in. wprowadzanie danych do programu komputerowego czy pomoc sędziom lub referendarzom.

Obecnie w e-sądzie pracuje 78 urzędników. Referendarzy (z prawem do wydawania orzeczeń) w Lublinie jest 48. Drugie tyle z innych miast, zostało delegowanych do zdalnej pracy w lubelskim sądzie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
  • 1
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':