http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Im droższe papierosy, tym mniej palaczy

Judyta Watoła
2012-02-08, ostatnia aktualizacja 2012-02-07 20:38

Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Podniesienie akcyzy na papierosy zwiększy wpływy do budżetu państwa i uratuje życie 7 proc. Polaków - twierdzi w najnowszym raporcie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Raport zatytułowany "Ekonomiczne aspekty palenia tytoniu i opodatkowania wyrobów tytoniowych w Polsce" został przygotowany przez WHO w ramach tzw. Inicjatywy Bloomberga na rzecz Ograniczania Palenia Tytoniu. Jego autorki opierały się na danych z Polski oraz krajów, w których podwyżki cen doprowadziły do spadku liczby palaczy.

Według raportu palenie jest przyczyną co piątego zgonu w Polsce. Palaczy jest ok. 9 mln, z czego 18,6 proc. ma zaledwie 13-15 lat. Codziennie palenie rozpoczyna około 500 młodych ludzi.

Statystycznie koszty leczenia nałogowych palaczy są o 30 proc. wyższe niż osób, które nigdy nie paliły.

Palący Polak puszcza z dymem rocznie około 2,5 tys. zł. Według danych za 2010 r. przeciętne miesięczne wydatki gospodarstwa domowego na papierosy wyniosły 15,7 zł na osobę. Dla porównania - na edukację 12,7 zł na osobę.

Co trzeci polski palacz chętnie rzuciłby jednak nałóg m.in. z powodu rosnącej ceny papierosów. - Te ceny wciąż są jednak zbyt niskie, by zmobilizować palaczy. Gdyby papierosy drożały u nas szybciej, więcej osób rzucałoby nałóg - przekonuje Anna Kozieł z biura WHO w Warszawie.

Za przykład podaje Francuzów. Podwyżki cen w latach 1995-2005 sprawiły, że dziś wypalają o połowę mniej. Ponaddwukrotnie wzrosły tam też wpływy do budżetu z tytułu akcyzy.

Takie samo rozwiązanie WHO proponuje Polsce. I wylicza: jeśli cena za paczkę papierosów wzrośnie o 14 proc., wpływy do budżetu wzrosną rocznie o 2,3 mld zł, liczba palaczy spadnie o 174 tys. osób, a 60 tys. w ogóle nie zacznie palić. Jeszcze lepszym rozwiązaniem miałoby być podniesienie ceny o 50 proc. Wtedy wpływy do budżetu wzrosną rocznie aż o 7,1 mld zł i o 618 tys. zmaleje liczba palących.

Ogólny wniosek z raportu: wzrost podatku na papierosy to najlepszy spośród ograniczania palenia.

Eksperci są bardziej sceptyczni. - To udowodnione, że im droższe papierosy, tym mniej się ich pali, ale na pewno skokowo nie spada liczba zgonów - komentuje prof. Jerzy Kozielski, kierownik Klinik Chorób Płuc Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu.

Marek Balicki, były minister zdrowia, zwraca uwagę, że rząd nie zechce mocno podwyższać ceny papierosów: - Drastyczna podwyżka zaszkodzi producentom, którzy płacą podatki, a przede wszystkim plantatorom tytoniu. Koalicyjny PSL na to nie pozwoli, bo to ważna gałąź rolnictwa, do której dopłaca nam UE.

Pełna wersja raportu WHO zostanie zaprezentowana dziś w Ministerstwie Zdrowia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 2
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':