Inspekcja zaplanowała, że ponad jedną trzecią jej działań będą stanowiły reakcje na skargi byłych i obecnych pracowników. W ostatnim czasie zaczęło ich spływać coraz więcej. W 2007 roku było ich 25 tys., trzy lata później już 43 tys. Wzrosła też liczba anonimowych skarg.
- Pracownicy boją się donosić na pracodawcę i godzą praktycznie na wszystko. Nawet ci, którzy już nie pracują, nie chcą ujawniać swoich danych - tłumaczy Jerzy Langer z Rady Ochrony Pracy, która kontroluje PIP. - To ze strachu przed utratą
pracy lub złą opinią, z którą już żaden przedsiębiorca w regionie nie będzie chciał ich zatrudnić.
Maria Kacprzak-Rawa, rzecznik prasowy PIP, przekonuje, że nie ma powodów do obaw: - Mogą się do nas zwracać wszyscy pracownicy bez względu na formę zatrudnienia. Bo każdy, jeśli sobie tego zażyczy, ma gwarancję anonimowości.
W skargach pracownicy od lat narzekają głównie na problemy z otrzymywaniem pensji (dostają mniej niż powinni, za późno lub wcale), warunki pracy oraz zły rodzaj umowy. Najczęściej chodzi o zastępowanie umowy o
pracę umową cywilnoprawną, która odbiera zatrudnionemu chociażby prawo do urlopu czy zwolnień chorobowych.
Tylko w zeszłym roku PIP wydała 9,5 tys. zł nakazów wypłaty zaległych wynagrodzeń na ponad 180 mln zł.
Co jeszcze sprawdzą inspektorzy? Ich wizyt mogą spodziewać się nowe firmy. Bo jak wynika z danych PIP, szczególnie często wypadkom w pracy ulegają osoby o krótkim stażu pracy. Jerzy Langer: - Większość wypadków mają bardzo młodzi ludzie. To oznacza, że pracodawcy nie wywiązują się ze swoich obowiązków.
W 2010 r. wszystkich wypadków w pracy było prawie 3 tys., z czego jedna piąta ze skutkiem śmiertelnym. Pracownicy ze stażem krótszym niż rok stanowili 40 proc. wszystkich poszkodowanych. Co dziesiąty uległ wypadkowi już w pierwszym tygodniu pracy. Najwięcej wypadków mieli kierowcy zatrudnieni w budownictwie i górnictwie. Co dziesiąty poszkodowany pracował jako
ochroniarz.
Inspektorzy podkreślają, że ich celem nie będzie wlepianie mandatów, tylko udzielanie informacji i w miarę możliwości "ustne pouczenie pracodawcy dopiero rozpoczynającego działalność".
A mogą wręczyć mandaty do 2 tys. zł, natomiast jeśli skierują sprawę do sądu - nawet 30 tys. zł.
Jak złożyć skargę?
Wzór dokumentu dostępny jest m.in. na internetowych stronach okręgowych inspektoratów pracy. Pismo można złożyć osobiście, wysłać pocztą, mailem lub faksem. Niezbędne informacje to: nazwa firmy, adres i opis nieprawidłowości, np. nieprzestrzeganie zasad BHP.
Składając skargę, można nie wyrazić zgody na ujawnienie swoich danych osobowych. Ale jeśli nie podamy ich w ogóle, podanie może zostać odrzucone. Inspektor po przeprowadzeniu kontroli ma obowiązek udzielenia pisemnej odpowiedzi o jej rezultatach. Najpóźniej po 30 dniach od złożenia skargi pracownik powinien otrzymać informację o wynikach kontroli.