Sprawa zaczęła się od zeznań Michała Rusinka - literata, wykładowcy UJ i byłego sekretarza noblistki Wisławy Szymborskiej.
Rusinek zeznał, że latem 2009 r. widział mężczyznę, który pracował przy obsłudze kolejki turystycznej w Dolinie Chochołowskiej w koszulce ze znakiem przekreślonej gwiazdy Dawida. Wydało mu się niestosowne, że tego typu emblemat propaguje osoba zatrudniona przy obsłudze ruchu turystycznego w Tatrzańskim Parku Narodowym.
Podczas zeszłotygodniowej rozprawy Rusinek oświadczył, że po dwóch latach trudno mu stwierdzić, czy mężczyzną tym jest znajdujący się na sali oskarżony.
W tej sytuacji sędzia Janusz Knapczyk z Zakopanego w piątek uniewinnił Tomasza P., choć podkreślił, że opisany w akcie oskarżenia znak przekreślonej gwiazdy Dawida, który miał nosić na koszulce Tomasz P., wyczerpuje znamiona przestępstwa - szerzenie nienawiści na tle narodowościowym.
Gdy opisaliśmy ten wyrok, odezwali się czytelnicy "Gazety", którzy także widzieli mężczyznę z przekreśloną gwiazdą Dawida, jak kierował kolejką turystyczną w Dolinie Chochołowskiej, i na dowód przysłali nam jego zdjęcia.
- W Tatrach bywam często. Kilka razy widziałem tego mężczyznę, także z innymi rasistowskimi emblematami. Nie mogę pojąć, jak przez dwa lata nie udało się znaleźć dowodów na takie zachowanie tego człowieka, skoro widują go tysiące turystów - oburza się pan Rafał.
- Z grupą przyjaciół widzieliśmy go w koszuli z przekreśloną gwiazdą Dawida latem 2008 r. Zrobiliśmy mu zdjęcie, bo taki ubiór był dla nas czymś kuriozalnym - opowiada pan Michał, który przekazał nam zdjęcie.
- W sierpniu 2009 r. córka z zięciem zrobili mu zdjęcie. Zwracaliśmy też uwagę miejscowym samorządowcom. Odpowiedzieli, że ten mężczyzna jest znany z takich ubiorów i nie mogą sobie z nim dać rady - opowiada pan Grzegorz Latała z Tarnowa.
Teraz zakopiańska prokuratura, która oskarżała szefa ONR na Podhalu, będzie mogła odwołać się od piątkowego wyroku, bo pojawiły się nowe dowody.
Dwa lata temu inny działacz ONR-u z Podhala został skazany za przeprowadzenie kampanii antysemickiej - malował gwiazdy Dawida i słowo "Żyd" na plakatach wyborczych burmistrza Zakopanego.
Podhalański oddział ONR organizuje zjazdy ultranacjonalistów na terenie Doliny Chochołowskiej. Jego strona internetowa pełna jest relacji z takich spotkań. ONR-owcy przechwalają się, że czują się tam gospodarzami i mogą nawet na teren doliny wjeżdżać
samochodami i quadami.
Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego twierdzi, że nie ma żadnego wpływu na dobór osób pracujących w Dolinie Chochołowskiej, bo choć podlega ona ochronie przyrodniczej w ramach parku, to jest prywatną własnością Wspólnoty Witowskiej.