http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Narciarzu, w Beskidach pilnuj dobrze swych nart

fe
2012-02-07, ostatnia aktualizacja 2012-02-06 14:42

Narciarz z Krapkowic stracił narty warte blisko dwóch tysięcy złotych, a snowboardzistka z Warszawy deskę o wartości tysiąca złotych. Bielscy policjanci już po raz kolejny w tym sezonie apelują o pilnowanie swoich nart.

W Beskidach nadal można jeździć na nartach
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
W Beskidach nadal można jeździć na nartach
Do kradzieży doszło w miniony weekend w Szczyrku przy ul. Skośnej. Sprzęt zniknął ze stojaka przed hotelem. Policjanci radzą, że narty warto oddać do przechowalni działających w szczyrkowskich ośrodkach wczasowych i hotelach. Sprzęt można także oznakować w sposób wiadomy tylko dla właściciela.

- Oznakowanie nart jest istotne w przypadku ich kradzieży. Wówczas zgłaszający o przestępstwie może podać cechę charakterystyczną, dzięki której narty - w momencie ich odnalezienia - trafią z powrotem do właściciela - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.

Źródło: BielskoBiała.Gazeta.pl
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':