http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Miller w czerwonym autobusie

Agnieszka Kublik
2012-02-04, ostatnia aktualizacja 2012-02-03 17:42

Leszek Miller ubiera się w czerwoną kurtkę i wsiada do czerwonego busa, chce przejechać przez wszystkie województwa. Czy uda mu się przekonać Polaków, że zna odpowiedź na pytanie: jak żyć? Zacznie odzyskiwać wyborców?

Leszek Miller
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Leszek Miller
SLD ma formalnie 58,5 tys. członków
Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta
SLD ma formalnie 58,5 tys. członków
SONDAŻ
Czy taka forma kontaktu z wyborcami przyniesie SLD korzyść w postaci zwiększenia poparcia?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to

Notowania SLD są niskie - tak złych nie było od 2005 r. Według CBOS w połowie stycznia Sojusz był pod progiem wyborczym - 4 proc. poparcia. Według OBOP z drugiej połowy lutego ponad progiem - 6 proc. Ruch Palikota w obu sondażach ma 8 proc. Sojusz traci od wyborów parlamentarnych (dostał 8,24 proc.), sondażowo nie pomogła więc zmiana lidera z Grzegorza Napieralskiego na Leszka Millera.

- 4 proc. to sygnał, że szykuje się pogrzeb partii - mówi "Gazecie" prof. Jerzy Wiatr, socjolog i członek SLD.

Sojuszowi w odzyskiwaniu wyborców nie pomagają nawet wpadki gabinetu Tuska.

Choć nie można Millerowi zarzucić, że tego nie wykorzystuje. Zabiera głos w każdej ważnej sprawie: afery z nową ustawą o lekach refundowanych, ACTA czy paktu fiskalnego. Jest stale obecny w mediach. A jednak się nie przebija. Dlaczego?

Prof. Wiatr: - Bo w tym naszym uproszczonym przekazie to nie jest łatwe. PO jest atakowana przez PiS, który nie ma żadnych skrupułów i bije na oślep. Z drugiej strony w rząd wali Palikot i też nie ma skrupułów. W takiej sytuacji trafniejsza i bardziej wyważona krytyka Sojuszu się nie przebija, bo nie jest wystarczająco radykalna. Gdybym miał radzić Millerowi, czy w imię większej wyrazistości ma przejąć język PiS lub Palikota, tobym powiedział: nie. Bo długofalowa konsekwencja takiej retoryki byłaby dla partii zabójcza.

SLD zamierza sięgnąć po sprawdzone wzorce: wsiada do autobusu, by objechać całą Polskę. W 1995 r. m.in. w ten sposób wygrał wybory prezydenckie Aleksander Kwaśniewski. Gdy zorientował się, że największe media raczej nie są mu przychylne, postawił na bezpośredni kontakt z ludźmi. Wsiadł do autobusu nazwanego "KWAK-iem". Pokonał 23 tys. kilometrów, odwiedzając prawie 120 miejscowości. W 2011 r. w kampanii parlamentarnej do autobusu wsiadł Donald Tusk. I wybory wygrał. Teraz SLD jedzie więc po głosy i przychylność wyborców we wtorek z Warszawy. Najpierw liderzy lewicy odwiedzą Łódź, potem Kraków i Poznań.

Busy mają być oklejone plakatami reklamującymi referendum w sprawie późniejszego przechodzenia na emeryturę. SLD ma pomysł na dwa pytania: o wydłużenie wieku emerytalnego do 67. roku życia i o prawo do przejścia na emeryturę po 35 latach pracy kobiet, a po 40 latach pracy mężczyzn.

W busie podróżować będzie Miller, wiceszef parii Leszek Aleksandrzak oraz rzecznik. No, młodzi sympatycy. A wszyscy odziani w jednakowe czerwone kurtki ze znaczkami: "Każdy z nas będzie emerytem".

"Gazeta": To pomoże poprawić notowania?

Joński: Liczymy na to, że wyborcy docenią, że jedziemy do nich mimo takich mrozów.

Prof. Wiatr: - Sojusz jest po bardzo ciężkich przejściach, Miller podjął próbę kuracji. Ma świadomość, że w klęsce SLD sprzed 8 lat jest znaczna doza jego odpowiedzialności. Historia dała mu szansę naprawienia tego. To silny bodziec. Jeśli w następnych wyborach uda mu się zdobyć poparcie ok. 15 proc., to będzie rozproszenie obaw, czy jest miejsce dla SLD.

Millera zapytałam, jak odpowie na pytanie zadawane w kampanii wyborczej Tuskowi: jak żyć?

Miller milczy.



Cały wywiad z prof. Wiatrem na Wyborcza.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':